23 LUTY – MIĘDZYNARODOWY I OGÓLNOPOLSKI DZIEŃ WALKI DEPRESJĄ

Depresja została uznana za chorobę cywilizacyjną 21 wieku. 23 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Depresją. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia depresja dotyka 10 % naszej populacji, to jest 360 mln ludzi na świecie i 4 miliony ludzi w Polsce.

 

Oznacza to, że każdy z nas ma w najbliższym otoczeniu kogoś chorego na depresję. Depresja to jedno z najczęściej opisywanych i rozpoznawanych zaburzeń psychicznych. Jest chorobą ogólnoustrojową, niezwykle wyniszczającą i śmiertelną. Zaburzenia depresyjne zaczynają się zazwyczaj w bardzo młodym wieku, obniżają możliwość prawidłowego funkcjonowania i bardzo często mają charakter nawracający.

W 85% przypadków depresji towarzyszą inne problemy zdrowotne, przy czym niemal u 30% osób stwierdza się cztery lub więcej dodatkowych schorzeń. Najczęściej są to choroby przewlekłe, takie jak np. reumatoidalne zapalenie stawów czy cukrzyca, a także dolegliwości związane z nadużywaniem substancji psychoaktywnych, m.in. alkoholu i leków. W rezultacie chorzy mają większe potrzeby w zakresie opieki zdrowotnej, a w miarę upływu czasu ich ogólny stan zdrowia jest gorszy w porównaniu z osobami, których nie dotknęła depresja15.

 

Wszystko wskazuje na to, że epidemia koronawirusa będzie mieć wpływ na wzrost liczby liczbę zaburzeń o charakterze depresyjnym, w tym także samobójstw. Dane z ostatnich miesięcy są niepokojące, choć nie oddają skali zjawiska, ponieważ bardzo duża część chorych nie zgłasza się do lekarzy i nie zostaje zdiagnozowana. Ze względu na słaby dostęp do specjalistów, ale także, ż względu na to, że zaburzenia psychiczne są wciąż stygmatyzowane, a ludzie jej doświadczający wstydzą się szukać pomocy.

Międzynarodowy Dzień Walki z depresją zwraca ma za zadanie zwrócić uwagę na problemy związane z depresją. WHO od lat zwraca uwagę i upowszechnia wiedzą związaną z profilaktyka i leczeniem depresji oraz zaburzeń z nią związanych.

Wygląda na to, że mamy do czynienia z prawdziwą epidemią.

Depresja jest chorobą przewlekłą oraz śmiertelną, którą bardzo trudno się leczy. Z badań WHO wynika, że w co drugim przypadku po wyleczeniu depresji pojawiają się jej nawroty.

 

PRZYCZYNY DEPRESJI

Co sprawia, że tak wielu ludzi choruje na tę podstępną i wyniszczającą chorobę?

Mamy już bardzo wiele danych wskazujących na przyczyny tego stanu.

Jednym z głównych winowajców jest chroniczny stres, którego doświadcza niemal każdy i niemal codziennie. Stale rosnące tempo życia, szybko zmieniająca się rzeczywistość, presja sukcesu, rywalizacja, rosnące oczekiwania i coraz mniej czasu dla siebie, wpływają na ogromne przeciążenia naszego umysłu. Badacze porównują kondycję współczesnego człowieka z wielkiego miasta, do kondycji żołnierza na froncie. Jeśli do tego dodać siedzący tryb życia i ogromną ilość bodźców jak jesteśmy na co dzień bombardowani, nie trudno wyobrazić sobie konsekwencje.

Mamy do czynienia z niespotykanym na taką skalę tempem rozwoju nauki i nowych technologii, które zmieniają wszystko do czego przywykliśmy i to niemal w każdej dziedzinie naszego życia. Można powtórzyć za klasykiem, że jedyne czego możemy być pewni to zmiana. A zmiana rodzi niepewność. Z raportów WHO wynika, że ludzie z roku na rok, czują się coraz bardziej przeciążeni, zmęczeni, zestresowani i wyczerpani. Mają coraz mniej czasu dla siebie i swoich bliskich. Relacje wirtualne nie są w stanie zastąpić tych prawdziwych.

Sieć, globalizacja, smartfony, a teraz nawet nauka i praca przenoszą nas w tryb online. To wpływa na nasze umysły, które są coraz bardziej przeciążone. Dziennie wchłaniamy 34 gigabajty danych. To tak jakby ktoś do nas przez kilkanaście godzin, bez przerwy mówił. Badacze mówią wręcz o informacyjnym smogu, który obciąża nasz układ nerwowy. Nie chodzi nawet o treść (choć i tutaj bywa trudno), ile o ilość docierających do nas bodźców. To wszystko sprawia, że jesteśmy cały czas w trybie mobilizacji. Nasze organizmy produkują ogromne ilości adrenaliny i kortyzolu. A my, zamiast wypłukać je z krwi i zużyć potężną dawkę energii jaka się w nas gromadzi w reakcji na stres, siedzimy przez komputerami. Nasze ciała reagują nadekspresją adrenaliny, dopaminy, nadmierną odpowiedź neuromięśniową.

 

JAK WALCZYĆ Z DEPRESJĄ? 

Siedzący tryb życia odbiera nam szansę na zdrowie. Badania pokazują, że każda godzina spędzona przed odbiornikiem, powoduje wzrost ryzyka chorób serca o 18 %. Nie zużywamy energii stresu, nasze ciała nie dostają sygnału, aby się regenerować. I powstaje zamknięte koło. Płacimy ogromną cenę za oderwanie od natury. Żyjemy w betonowych pustyniach, a nasze miejsca zamieszkania są coraz mniej zielone.

Co w takiej sytuacji możemy zrobić?

Proste rzeczy, dostępne od ręki i to bezkosztowo. Wystarczy zwolnić tempo, wyjść do lasu, ruszać się, spotykać z życzliwymi dla nas ludźmi, ponudzić się, zatrzymać i wsłuchać w siebie. Niestety, to co najprostsze bywa przez nas najczęściej ignorowane. Szybciej będziemy sięgniemy po farmakologię niż spacerem z psem. Nasza świadomość zdrowotna jest bardzo niska. Żyjemy w oderwaniu od swojego ciała, zbyt późno identyfikujemy sygnały wyczerpania jakie nam wysyła. Efektem zaniedbań są rosnące wskaźniki poziomu odczuwanego stresu i depresji, oraz wielu bardzo poważnych chorób z tym związanych.

 

OBJAWY DEPRESJI

Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 do podstawowych klinicznych objawów pierwszego epizodu depresyjnego należą:

  1. obniżony nastrój pojawiający się rano i utrzymujący się przez większą część dnia, prawie codziennie, niezależnie od okoliczności; poczucie smutku i przygnębienia;
  2. utrata zainteresowania działaniami, które zazwyczaj sprawiają przyjemność, lub zanik odczuwania przyjemności – tak zwana anhedonia, czyli zobojętnienie emocjonalne;
  3. osłabienie energii lub szybsze męczenie się.

Ważne są również takie objawy dodatkowe jak:

  1. zaburzenia snu (najbardziej typowe – wczesne budzenie się);
  2. myśli samobójcze;
  3. problemy z pamięcią i koncentracją uwagi;
  4. utrata wiary w siebie i/lub pozytywnej samooceny;
  5. poczucie winy (nadmierne i zwykle nieuzasadnione);
  6. spowolnienie psychoruchowe (rzadziej pobudzenie);
  7. zmiany łaknienia i masy ciała (częstsze zmniejszenie apetytu niż zwiększenie).

 

DIAGNOZA DEPRESJI

Zgodnie z klasyfikacją Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego DSM -IV-TR istnieje kilka podtypów zespołów depresyjnych:

– depresja melancholiczna (tak zwana typowa), którą charakteryzują takie cechy jak: brak reaktywności nastroju, anhedonia, utrata masy ciała, poczucie winy, pobudzenie lub zahamowanie psychoruchowe, gorszy nastrój w godzinach porannych, przedwczesne poranne budzenie się;

– depresja atypowa (tak zwana odwrócona) objawia się nadmierną sennością, zwiększonym łaknieniem, gorszym samopoczuciem wieczorem, reaktywnością nastroju, paraliżem ołowianym, wrażliwością na odrzucenie w stosunkach interpersonalnych;

– depresja krótkotrwała nawracająca, która trwa kilka dni i pojawia się średnio raz w miesiącu;

– depresja sezonowa zwykle występująca jako reakcja organizmu na brak światła; wiąże się z regularnym pojawianiem się i ustępowaniem epizodów depresyjnych zazwyczaj jesienią i zimą;

– depresja o przebiegu przewlekłym (dystymia), o której można mówić wówczas, gdy pełne kryteria diagnostyczne dla epizodu depresyjnego utrzymują się dwa lata lub dłużej;

– depresja będąca reakcją na żałobę, charakteryzująca się tym, że objawy depresyjne trwają dłużej niż dwa miesiące;

– depresja poporodowa, diagnozowana w przypadku kobiet, u których epizod depresyjny rozpoczyna się w czwartym tygodniu po porodzie;

– depresja w wieku starszym, oznaczająca znaczne upośledzenie procesów poznawczych – pseudo otępienie depresyjne;

– depresja maskowana to zespół depresyjny, który przykrywają inne objawy chorobowe, na przykład zaburzenia lękowe, zespół obsesyjno-kompulsywny, jadłowstręt psychiczny czy okresowe nadużywanie alkoholu, narkotyków, leków;

– depresja psychotyczna wiążąca się z urojeniami i omamami.

 

Żeby zdiagnozować depresję, muszą wystąpić przynajmniej dwa podstawowe objawy tej choroby oraz minimum dwa objawy dodatkowe, spośród wymienionych powyżej.  Objawy te powinny utrzymywać się przynajmniej przez dwa tygodnie.

Chorobę najczęściej wywołują różne, złożone czynniki, takie jak negatywne doświadczenia, trwające długi czas ciężkie choroby, czynniki dziedziczne, cechy osobowości, warunki życiowe. Współczesne czasy (zmiany cywilizacyjne, wzrost tempa życia, kryzys ekonomiczny) wywołują dodatkowe czynniki rozwoju depresji, którymi są zaburzenia rytmów okołodobowych (więcej pracujemy, mniej śpimy) oraz przewlekły stres. Jednym z najistotniejszych problemów związanych z występowaniem zaburzeń depresyjnych jest fakt, iż zaburzenia te stanowią czynnik wysokiego ryzyka popełniania samobójstw14. Depresja znacząco wpływa na jakość życia i zdolność funkcjonowania w każdym obszarze życia, zarówno społecznym jak i zawodowym. Depresja to czwarty najpoważniejszy problem zdrowotny na świecie.

 

DEPRESJA DZIECI I MŁODZIEŻY – RAPORT NIK 2020

Jedną z najbardziej zasmucających twarzy depresji jest depresja dzieci i młodzieży.

Co 2 lata podwaja się ilość dostępnej na świecie wiedzy naukowej, co mocno obciąża uczniów, zwłaszcza polskich szkół, ze względu na przeładowane i anachroniczne podstawy programowe, które kompletnie nie przystają do zmieniającego się świata. Uczniowie stają się zakładnikami polskiego fatalnego systemu edukacji. I płacą za to ogromną cenę.

Ostatni raport NIK, jest wielkim aktem oskarżeniem elit rządzących ostatnich lat, za stan polskiej psychiatrii, która jest kompletnie niewydolna.

Z raportu NIK o dostępności lecznictwa psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży, wynika, że system lecznictwa psychiatrycznego dzieci i młodzieży jest niewydolny. Brakuje wyspecjalizowanej kadry medycznej, poradni dla dzieci, oddziałów psychiatrycznych.

Ponad 600 tys. dzieci tj. 10 proc. dzieci i młodzieży poniżej 18 roku życia, potrzebuje profesjonalnego wsparcia psychiatrycznego i psychologicznego.

Sytuacja w innych krajach nie różni się znacznie od naszej, wskaźnik jest podobny około 10 % potrzebujących pomocy dzieci. Odróżnia nas dramatycznie słaby stan polskiej psychiatrii.

Z opublikowanego w 2020 roku raportu NIK wynika, że w kilku województwach nie działał żaden oddział psychiatryczny, w województwie podlaskim brakowało oddziału całodobowego. Dzieci trafiają na oddziały dla dorosłych. Łózka stoją na korytarzach, nie ma mowy o jakiejkolwiek intymności. co bywa katastrofalne w skutkach.

Raport wskazuje też, że jesteśmy w czołówce Europy, jeśli chodzi o liczbę samobójstw, które są drugą co do częstotliwości przyczyną zgonów. Liczba prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży w wieku 7 – 18 lat, rośnie z roku na rok: z 730 w 2017 r. do 772 w 2018 r., a w I półroczu 2019 r. wyniosła już 485. W latach 2017 – 2019 (I półrocze) na łącznie 1987 zamachów samobójczych, 250 zakończyło się zgonem.

 

PRZYCZYNY MAŁOLETNIEJ DEPRESJI

Z kolejnego raportu, „Zdrowie psychiczne na polskich uczelniach” Rzecznika Praw Pacjenta, wynika, że młodzi ludzie doświadczają coraz częściej kryzysów psychicznych, stresu, wypalenia, zaburzeń lękowych, myśli samobójczych, depresji, nerwic, problemów adaptacyjnych czy zaburzeń osobowości. Młodzi ludzie zgłaszają problemy w relacjach rówieśniczych, uczuciowych, rodzinnych, samotność, problemy z komunikacją, przemocą, poszukiwaniem pierwszej pracy, mobbingiem lub stalkingiem a nawet z wypaleniem.

Zdaniem specjalistów, źródłem wielu napięć i problemów psychicznych u młodych ludzi są media społecznościowe, m.in poprzez mechanizm porównań społecznych. Korzystanie z nich już przez dwie godziny dziennie zwiększa blisko 4-krotnie ryzyko depresji.

Pandemia koronawirusa, także nie wpływa korzystnie na stan psychiczny ludzi, w tym szczególnie młodych. Zamknięci w domach, odizolowani o świata i rówieśników, doświadczają emocjonalnej pustki, marazmu, bezsilności i utraty wpływu na swoje życie. Zdaniem psychologów możemy już mówić o prawdziwej pandemii depresji. Jak wynika z pierwszych badań przeprowadzonych przez UW, liczba osób zgłaszających objawy lękowe i depresyjne znacznie się w tym czasie nasiliła.

 

WYNIKI BADAŃ I STATYSTYKI WHO, OECD

Zdaniem WHO zdrowie fizyczne osób z zaburzeniami psychicznymi jest powszechnie pomijane, nie tylko przez nich samych i ich otoczenie, ale także przez systemy opieki zdrowotnej.

W 2011 r. European College of Neuropsychopharmacology (ECNP) i European Brain Council (EBC) opublikowały raport pt. „Zakres i częstotliwość występowania chorób i zaburzeń psychicznych w Europie w 2010 r.”. Badaniem objęto wszystkie państwa Unii Europejskiej oraz Szwajcarię, Islandię i Norwegię o łącznej populacji 514 milionów ludzi. Analiza dotyczyła zaburzeń psychicznych, w tym: depresji, zaburzeń dwubiegunowych, zaburzeń lękowych, bezsenności, uzależnień oraz schizofrenii, a także szeregu zaburzeń neurologicznych, w tym udaru, epilepsji, choroby Parkinsona i stwardnienia rozsianego.

Badanie wykazało, że każdego roku 164,8 miliona mieszkańców Unii Europejskiej (38,2%) cierpiało z powodu zaburzeń zdrowia psychicznego. Jak wynika z wyników badań, najczęstszymi zaburzeniami zdrowia psychicznego były: zaburzenia lękowe (14%), bezsenność (7%), depresja (6,9%), zaburzenia somatyczne (6,3%), zaburzenia spowodowane używaniem alkoholu oraz substancji psychoaktywnych (>4%), ADHD u dzieci i młodzieży (5%), demencja (1-30% w zależności od wieku). Raport stawia diagnozę, że zaburzenia psychiczne stały się największym wyzwaniem zdrowotnym w Europie w XXI wieku.

Najnowszy raport Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) i Komisji Europejskiej pt. „Health at a Glance: Europe 2018”, wskazuje, że jedna na sześć osób w krajach UE (17,3%) miała problem ze zdrowiem psychicznym w 2016 r., czyli około 84 mln mieszkańców Unii zmagało się z zaburzeniami psychicznymi takimi jak depresja, zaburzenia lękowe oraz zaburzenia związane z używaniem alkoholu i narkotyków. Z raportu wynika, że aż 25 milionów Europejczyków (5,4% populacji) cierpiało na stany lękowe, 21 mln (4,5%) miało depresję lub stany depresyjne, 11 mln (2,4%) zmagało się z uzależnieniem od alkoholu i/ lub narkotyków, ok. 1,5 mln (0,3%) ludzi miało zaburzenia ze spectrum schizofrenii. Ciężkie choroby psychiczne, takie jak zaburzenia afektywne dwubiegunowe, dotykały prawie 5 mln ludzie (1% populacji).

Częstotliwość występowania przewlekłej depresji rośnie wraz z wiekiem zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn, i jest szczególnie wysoka w średnim wieku.

W wieku 55–64 lata ponad 11,4% kobiet i 7,1% mężczyzn zgłosiło przewlekłą depresję. Między 65 a 74 rokiem życia zachorowalność spadała (kobiety 9,8%, mężczyźni 5,3%), a następnie rosła w starszym wieku (75+) i wynosiła dla kobiet 12,4% i mężczyzn 6,5%.

Około 1 na 5 nastolatków doświadcza problemów psychicznych i behawioralnych w danym roku. Co istotne, połowa wszystkich problemów ze zdrowiem psychicznym w wieku dorosłym ma swój początek w okresie dojrzewania lub przed nim. Zaburzenia psychiczne i behawioralne należą do chorób przewlekłych o największym rozpowszechnieniu w populacji, najczęściej rozpoczynających się we wczesnej dorosłości (20-25 r. ż.)

 

FAKTY I MITY NA TEMAT DEPRESJI

Mit: Depresja nie jest prawdziwą chorobą

FAKT: Depresja jest klasyfikowana w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD10.

Mit: Depresja jest wymysłem firm farmaceutycznych.

FAKT: Depresja jest chorobą, rzeczywistym problemem, z którym zmagają się pacjenci.

Mit: Dotyka ludzi słabych i leniwych.

FAKT: Może dotknąć każdego, bez względu na wiek, płeć, pochodzenie, wykształcenie itp.

Mit: Mężczyźni nie mają depresji.

FAKT: Na depresję chorują zarówno mężczyźni jak i kobiety.

Mit: Jeśli Twoi rodzice mieli depresję, Ty też zachorujesz.

FAKT: Skłonność do wystąpienia depresji może być uwarunkowana genetycznie, jednak nie ma 100 % pewności, że zachorujesz

Mit: Podłożem choroby jest zawsze trudna sytuacja życiowa.

FAKT: Przyczyn choroby jest wiele, wśród nich np. zmiany hormonalne lub zaburzenia funkcjonowania układu nerwowego.

Mit: Wir pracy leczy depresję.

FAKT: W leczeniu stosuje się psychoterapię i farmakoterapię.

Mit: Antydepresanty zmieniają osobowość.

FAKT: Leki przywracają równowagę organizmu i poprawiają stan wielu pacjentów, jednak nie zmieniają osobowości.

Warto być uważnym na sygnały jakie wysyłają nam nasze ciała i dostrzec na czas pojawiające się zagrożenie. Depresja nie zjawia się nagle ani znikąd. Zanim się pojawi w naszym życiu, mamy wiele możliwości aby o siebie zadbać. Gdy już z nami jest, dużo trudniej znaleźć w sobie energię i motywację do działania. Wtedy warto poszukac pomocy u specjalisty. Nieleczona depresja zabija.

 

Autor: Agata Nowińska

Źródła:

Zdrowie psychiczne w Unii Europejskiej Opracowania tematyczne Kancelaria Senatu, biuro analiz, dokumentacji i korespondencji.

Strona: www.twarzedepresji.pl

Twarze depresji, Anna Morawska

Strona: www.forumprzeciwdepresji.pl