JAK DOBRZE BYĆ ASERTYWNYM

Czy zdarza Ci się mieć problem z odmawianiem komuś czegoś w sposób nieskrępowany, stanowczy a jednocześnie łagodny? Czy często czujesz potrzebę tłumaczenia się ze swoich decyzji?

Czy zdarza Ci się nie wypowiadać swoich poglądów, w obawie przed opinią innych ludzi? A może często doświadczasz poczucia winy lub czujesz się pokrzywdzony i masz ochotę na rewanż? Jeśli tak, to z całą pewnością masz sporo do zrobienie w obszarze swojej asertywności.

CZYM JEST ASERTYWNOŚĆ?

Asertywność w powszechnej opinii kojarzy się ze stanowczym mówieniem NIE, pewnym siebie stawianiem swoich granic.  Z umiejętnością bronienia swoich interesów.

Tymczasem równie ważnym i niezbędnym elementem postawy asertywnej, jest życzliwość i szacunek dla granic i praw innych ludzi.

Asertywność to umiejętność wyrażania swoich potrzeb, uczuć i pragnień, postaw, opinii, bez intencji ranienia innych ludzi. Oznacza to, że wyrażanie siebie odbywać się musi w adekwatnej formie i z uwzględnieniem właściwego kontekstu.

Asertywność to prawo do wyrażania siebie i bycia sobą. Oznacza bezpośrednie, autentyczne i stanowcze wyrażenie siebie w sposób respektujący potrzeby, uczucia i pragnienia drugiej osoby.

Warunkiem asertywnego zachowania jest więc szacunek dla praw własnych oraz szacunek dla praw drugiego człowieka. Każdy człowiek ma niezbywalne prawo do stanowienie i bronienia swoich praw.

Jeśli tego nie zrobi i nie wyznaczy granic swojego osobistego terytorium, z dużym prawdopodobieństwem, inni zrobią to za niego.

Z pojęciem asertywności, wiąże się nieodłącznie pojęcie terytorium psychologicznego. Każdy człowiek ma prawo do swojego terytorium, czyli miejsca na swoje myśli, przekonania, postawy, wartości, tajemnice, sposób dysponowania własnymi rzeczami, dysponowania swoim czasem. To terytorium jest niczym innym jak niezbywalną, indywidualną przestrzenią każdego z nas, w której bezpiecznie możemy realizować siebie.

Najważniejszym indywidualnym prawem człowieka jest prawo do bycia sobą, które jest jednocześnie prawem interpersonalnym, tj. ograniczonym prawami innych ludzi.

Istotą asertywnej postawy jest perspektywa, którą wyznacza głębokie wewnętrzne przekonania:

Ja jestem w porządku. Ty jesteś w porządku.

Asertywność nie ma nic wspólnego bowiem, z postawa uległą, w której przyznajemy komuś wiej praw aniżeli sobie praw niż sobie samemu, co wyraża się w postawie: Ja nie jestem w porządku. Ty jesteś w porządku.

Nie jest też postawą agresywną, w której przyznajemy sobie więcej praw aniżeli komuś innemu: Ja jestem w porządku. Ty nie jesteś w porządku.

 

PROBLEMY Z ASERTYWNOŚCIĄ

Najczęstszym dla którego mamy problem z asertywnością są sytuacje odmawiania. My ludzie, mamy potrzebę bycia w porządku. Nie chcemy być uważani za niefajnych, nieżyczliwych. Problem w tym, że czasami musimy powiedzieć komuś NIE, także osobom na których nam bardzo zależy. Rodzi to wiele trudnych emocji. Przyjęcie postawy, w której dajemy sobie, ale i innym ludziom prawo do odmawiania, bardzo uwalnia takie relacje z niepotrzebnych obciążeń, i pozwala tworzyć relacje oparte na autentyczności i szacunku. Nie ma bowiem nic bardziej zdrowego niż szczerość, i szacunek w relacjach z innymi. Przejawia się w postawie Ja jestem w porządku. Ty jesteś w porządku. Mamy takie same prawa i obowiązki względem siebie. Jesteśmy wobec siebie życzliwi.

Nikt z nas nie chce narażać się na bycie nie w porządku. Odmowa sprawia, że doznajemy silnych negatywnych emocji, takich jak lęk, złość, bezsilność, smutek. Gdy bardzo boimy się narazić innym ludziom, gdy bardzo nam na nich zależy, jesteśmy w stanie zrezygnować, z wyrażenia siebie i naszych potrzeb, po to tylko aby nie narazić się na ich dezaprobatę czy niechęć.

W sytuacji, gdy często rezygnujemy z wyrażenia swoich uczuć, dochodzi w nas do kumulacji trudnych emocji, w efekcie do wybuchu złości, a zaraz potem do agresji i chęci odwetu. Bo jeśli ktoś nas krzywdzi (my pozwalamy mu to to robić0 narasta w nas złość, w stosunku do drugiej osoby i do siebie samych. Pojawia się agresja. Od której już niedaleko do odwetu. Odwet zaś jest reakcję agresywną, a nie asertywną.

Nie można bezkarnie rezygnować siebie. Wiąże się to z negatywnymi konsekwencjami. Agresja może być skierowana na zewnątrz lub przybrać formę autoagresji przerodzić się w choroby psychosomatyczne.

 

ASERTYWNA ODMOWA

Asertywna odmowa zasadza się na prawie człowieka do bycia sobą i wyrażania siebie. Ty jesteś w porządku i ja jestem w porządku. To znaczy, że nie muszę się usprawiedliwiać, ani tłumaczyć się z tego czego w danym momencie potrzebuję. Po prostu mam swoje potrzeby i uczucia i w tym jestem sobą. Takie samo prawo przyznaję innym ludziom.

Asertywna odmowa powinna być stanowcza, czytelna, bezpośrednia i uczciwa, bez intencji ranienia innych. Nie zawierać w sobie pretensji ani agresji. Ani nadmiernego zakłopotania. Wybieram, decyduję, a nie jestem zmuszony, np.

A: Czy pójdziesz ze mną dzisiaj na kolację?

A: Nie, nie pójdę z Tobą dzisiaj na kolację, bo mam już na ten wieczór inne plany.

Gdy zaczynamy się nadmiernie usprawiedliwiać, przytaczając szereg argumentów, które mają udowodnić nasze prawo do odmowy, to nie jest to już asertywność.

Bardzo często próbujemy usprawiedliwiać, się odwołując, się do tego, że inni będą na nas źli, albo że musimy, bo inni tego od nas wymagają np.

B: Nie, nie mogę iść z Toba na kolację, bo mój syn będzie na mnie zły. On teraz potrzebuje dużo uwagi, ma trudny czas. Będzie mu trudno, gdy to zrobię. A ja chcę być przy nim, bo chcę być obecna matką.

Lub

B: Nie, raczej chyba nie będę mogła, bo wiesz, mój syn ma dzisiaj wolny wieczór i powinnam spędzić go z nim. On mnie teraz bardzo potrzebuje. Ma trudny czas. Źle się ostatnio czuje. Wczoraj miał gorączkę i żal, że….

To nie są odmowy asertywna. Osoba odmawiająca nie wybiera, ale jest zmuszona, przez sytuację, waha się, nadmiernie usprawiedliwia. Dając tym samym tej drugiej stronie, przestrzeń do dyskusji. Może pogadam z synem, może ….

Jeśli nie postawimy jasnej granicy, nie wyrazimy w sposób stanowczy i autentyczny siebie, inni ludzie, mogą nie mieć szansy zrozumieć naszych intencji. My sami, możemy nie zrealizować tego na czym nam w danej sytuacji zależy: odmówienie, bez poczucia winy i poczucie krzywdzenia kogokolwiek.

Asertywna odmowa powinna składać się z 3 elementów tj.

Słowo NIE + informacja + wyjaśnienie + ewentualne zmiękczenie

Nie + nie pójdę z Tobą na kolację+ mam na ten wieczór inne plany+, ale mogę pójść z Tobą w kolejny weekend.

 

OBRONA SWOICH PRAW W SYTUACJACH SPOŁECZNYCH

Szczególnym obszarem, w którym mamy problem z bronieniem swoich praw, są sytuacje społeczne, czyli relacje z urzędnikiem, lekarzem, taksówkarzem, nauczycielem, szefem.

W sytuacjach społecznych dochodzi do spotkania dwóch terytoriów psychologicznych. W tych sytuacjach, terytorium zinstytucjonalizowane i zastane, często wydaje nam się ważniejsze. Do tego stopnia, że możemy uznać, że nasze prawa i potrzeby w starciu z prawami drugiej strony są mniejsze. A one są tylko inne. Problemy z asertywnością w tym obszarze, wynikają głównie z nieznajomości swoich praw. A nieznajomość prawa jak wiemy szkodzi.

Mamy niską świadomość swoich praw jako pacjenci, uczniowie, klienci, obywatele czy ludzie. Co sprzyja niepewności na tzw. terytorium obcym. Dlatego tak często dochodzi w tym obszarze do nadużyć i np. urzędniczka w US, albo ekspedientka w sklepie, czuje, że może sobie pozwolić na „ruganie” stojących w kolejce, i „przywoływanie” ich do porządku jak małe dzieci. Pozwalamy, aby lekarz traktował nas protekcjonalnie, nie wyjaśniał nam dokładnie na czym opiera swoją diagnozę albo w trakcie badania pozwalał wchodzić innym osobom, naruszając nasza intymność. Pozwalamy szefom czy nauczycielom traktować nas bez szacunku, czy w sposób uwłaczający godności, niedbały, niesprawiedliwy.

Tymczasem, w tych sytuacjach, mamy takie samo prawo do wyrażania swoich potrzeb i uczuć, jak we wszystkich innych. Ludzie mają prawo do sprawiedliwego traktowania, do szacunku i życzliwości. Wchodząc na terytorium obce, nie pozbywamy się automatycznie swojego. Mamy prawo, aby taksówkarz czy kelner wydał nam resztę, choćby to było 50 gr. To ja decyduję, czy dam napiwek. Mam prawo dysponować swoimi pieniędzmi, bez poczucia winy.

Często w takich sytuacjach zapominamy, że naszym celem jest załatwienie sprawy, a nie relacja towarzyska. Nie muszę lubić lekarza ani on mnie. Za to mam prawo do rzetelnej obsługi i pełnej informacji, obsługi zgodnej ze standardami zawartymi w prawach pacjenta. Nie muszę lubić mojego szefa ani on mnie (oczywiście dobrze jest, gdy się lubimy), ale zdecydowanie mam prawo do sprawiedliwej i uczciwej oceny pracy, do życzliwości i szacunku, do wypoczynku i respektowanie moich praw.

W urzędach, sklepach, klubach fitness, mamy prawo bycia zadowolonym lub nie, do wyrażenia swojego zadowolenia lub niezadowolenia. Mamy prawo do swoich praw i do ich obrony.

Uczniowie mają prawo do szacunku, życzliwości, do tego, aby nauczyciel na nich nie krzyczał, nie upokarzał ich, nie zawstydzał. I odwrotnie, druga strona też mają swoje prawa. Tyle, że w konfiguracjach opartych na pewnej formie zależności, szczególnie ważna jest obrona i świadomość praw strony „słabszej”. Co znajduje swoje odzwierciedlenia także w przepisach prawnych.

Jeśli wyrażenie swoich praw, lub zwrócenie uwagi nauczycielowi, pracodawcy jest ignorowane albo odbierane jako atak, trzeba rozważyć czy to jest to środowisko w który chcielibyśmy nadal funkcjonować. Cena rezygnacji z własnych praw, z szacunku i życzliwości wobec siebie bywa ogromna. I często nieuświadomiona. Pozwalając na naruszanie swoich praw, zachęcamy do przesuwania granic za każdym razem, gdy to robimy. Należy jednak zawsze pamiętać, aby nasze prawa były wyrażane w odpowiedniej formie i z uwzględnieniem kontekstu.

B: Rozumiem Pana zniecierpliwienie, ale nie odpowiada mi forma w jakiej Pan się do mnie zwraca. Gdy podnosi Pan głos i okazuje złość, czuję się niekomfortowo.

 

B: Rozumiem, że nie jest Pan zadowolony z mojej pracy. Ale nie zgadzam się, aby pan przypisywał mi odpowiedzialność, za coś na co nie miałem wpływu. To niesprawiedliwe.

Gdy nasze prawa nie są respektowane, pomimo ich stanowienia i bronienia, trzeba przemyśleć, czy pozostanie w takim środowisku czy relacji, nie wiąże się dla nas ze zbyt wysokimi kosztami osobistymi.

 

ASERTYWNE PRZYJMOWANIE OCEN I REAGOWANIE NA KRYTYKĘ

Oceny to nic przyjemnego, budzą w nas zazwyczaj bardzo silne emocje, zwłaszcza gdy ocenę traktujemy jak prawdę obiektywną. Tymczasem dużo łatwiej i zdrowiej byłoby przyjąć, co jest zgodne ze stanem rzeczywistym, że ocena innych ludzi, jest tylko ich opinią na jakiś temat. Wielu z nas traktuje oceny innych ludzi jak wyrok, w który staramy się za wszelką cenę zmienić, o ile jest on nieprzychylny. Z tej perspektywy, każda opinia musi być albo prawdziwa, albo fałszywa. Tylko jeden z nas może mieć więc rację. Tylko jeden z nas może być w porządku. To perspektywa konfliktu, nie dialogu. Zamiast rozmawiać i wymieniać poglądy, walczymy na racje.

Asertywna postawa pozwala na przyjęcie perspektywy, w której każdy jest w porządku. Ma prawo wyrazić swoja opinię, która może być adekwatna albo nie.

Nie musimy się usprawiedliwiać ani argumentować nadmiernie, np.

A: Jesteś strasznie leniwa.

B: Ja? Jak możesz tak mówić. Przecież wczoraj cały dzień prasowałam. I odkurzałam podłogę.

Argumentowanie jest mało skuteczne…

Lub

A: Jesteś strasznie leniwa.

B: Chodzi Ci o zmywanie? To nie z lenistwa, ja po prostu byłam zmęczona. Cały dzień miała inne zadania. Nie znalazłam już czasu na zmywanie. Ostatnio jestem bardzo zajęta i przemęczona. Mało śpię, mało jem.

Tutaj, osoba B stara się udowodnić swojemu rozmówcy, że jednak jest w porządku. Jakby sama nie była o tym przekonana.

Jeszcze inną, bardzo powszechną formą reakcji jest agresja i atak. Może być jawna bądź ukryta, skierowana na zewnątrz lub w stosunku do nas samych (autoagresja) np.

A: Jesteś strasznie leniwa.

B: Jak możesz tak mówić? A ty to niby co robiłeś? Nie widziałam, żebyś palcem kiwnął. W poprzednim tygodniu podobnie. Jak śmiesz mnie oskarżać. Kim ty jesteś?

Tutaj osoba B stara się przekonać osobę A, że jest nie w porządku.

Zdrowa, asertywna postawa mieści się w perspektywie – Ty jesteś w porządku. Ja jestem w porządku. To głębokie wewnętrzne przekonanie sprawia, że nie mamy potrzeby przekonywania kogokolwiek, że jesteśmy w porządku, albo że to on nie jest w porządku.

 

KONSTRUKTYWNE, ASERTYWNE REAGOWANIE NA KRYTYKĘ

Asertywna reakcja na krytykę, może dotyczyć dwojakiego rodzaju sytuacji, gdy nie zgadzamy się z krytyką lub ja podzielamy.

Np. gdy osoba A komunikuje B ocenę krytyczną, sprzeczną z opinią osoby B o niej samej:

A: Jesteś leniwa.

B: Mam na ten temat inne zdanie. / Ja tak nie uważam.

Osoba A komunikuje osobie B ocenę krytyczną, zgodną z tym co ona sama o sobie myśli.

A: Jesteś strasznie leniwa.

B: Mam podobne zdanie na ten temat/ też tak myślę.

Opisany wyżej model dotyczy reakcji na krytykę w sytuacjach prostych. W życiu jednak mamy do czynienia formami krytyki, które są nieco bardziej złożone.

Krytyka zbyt szeroka (częściowo słuszna). Dotyczy sytuacji „Ty nigdy”, „Ty zawsze”.  Np.

A: Ty nigdy nie wykonujesz tego co do Ciebie należy.

B: Przyznaję, że nie zrobiłem tego o co mnie wczoraj poprosiłeś, ale nie zgadzam się z twierdzeniem, że nigdy nie wykonuje niczego co do mnie należy.

Krytyka zbyt uogólniona, gdy pojedynczy fakt rozciąga się na wszystkie inne sytuacje. Np.

A: Ty nie znosisz, jak spotykam się w weekend z moimi znajomymi. Jestem dorosła i mam prawo spotykać się z kim chcę. Czuję się przez Ciebie kontrolowana.

Asertywna odpowiedź będzie polegać, na oddzieleniu faktów, od ich interpretacji np.

B: Dlaczego uważasz, że nie znoszę, jak spotykasz się w weekend, że swoimi znajomymi? Lubię, gdy spotykasz się z Jankiem i Basią. Natomiast mam problem, gdy spotykasz się, w każdy weekend ze swoim byłym chłopakiem.

Krytyka, która odnosi się do osoby a nie jej zachowania, np.

A: Jesteś leniem/ jesteś nieodpowiedzialny/ jesteś głupia itp.

Chodzi o sytuacje, w których oceniamy osobę, a nie jej działania. Asertywna odpowiedź będzie polegała na oddzieleniu treści krytyki od formy w jakiej została wyrażona, np.

B: Jeśli nie podoba Ci się moje zachowanie, możesz je ocenić negatywnie. Ale nie zgadzam się z formą w jakiej to robisz i zdecydowanie nie zgadzam się abyś nazywał mnie leniem, czy głupią.

W takich sytuacjach, istotne jest, aby nie odpowiadać agresją na agresję, nie rewanżować się tym samym. Ponieważ agresja rodzi agresję, i zamiast merytorycznej wymiany opinii, dochodzi do konfliktu.

Krytyka aluzyjna, czyli krytyka, która zawiera ukrytą, lecz dającą się odczytać treść. Aluzja jest bardzo dojmującą i niezwykle trudną dla odbiorcy formą krytyki. Stawia ona osobę, do której się odnosi w niejednoznacznej sytuacji. Autor aluzji, proponuje nam pewną grę, w którą dajemy się zazwyczaj łatwo wciągnąć. Nie stawia zarzutu wprost, chowa się za komunikatem aluzyjnym, co utrudnia nam możliwość otwartego odniesienia się np.

A: Niektórzy ludzie mają naprawdę bardzo infantylny gust. Podobno seriale naprawdę pomagają frustratom.

Asertywna odpowiedź, będzie w takich sytuacjach polegała na odkryciu i zdekonspirowaniu ukrytego komunikatu, który szybko straci swoja moc.

B: To ja powiedziałam, że lubię „Cudowne lata”. Czy chcesz powiedzieć, że mam infantylny gust i jestem frustratką? Bo ja tak siebie nie postrzegam.

Krytyka zaskakująca, która polega na tym, że jesteśmy zaskakiwani, i nie za bardzo wiemy czy potrafimy się szybko w takiej sytuacji odnaleźć i zreflektować. W

Takich sytuacjach, najlepiej dać sobie czas na reakcję, nawet gdyby to było odłożenie reakcji do następnego dnia. Ponieważ każdy ma prawo do tego, aby reagować we właściwym dla siebie czasie, do tego, aby być zakłopotanym. I niepewnym tego jak się chce zareagować. Np.

B: Czuję zakłopotanie, nie wiem jak się do tego odnieść. Potrzebuję czasu, aby sobie to przemyśleć i się do tego odnieść?

 

Istotą asertywnych zachowań jest autentyczność i wierność sobie. To umiejętność bycia sobą i wyrażania siebie, z poszanowaniem praw innych ludzi. Asertywność to umiejętność mówienia „Nie” a czasem „Tak”. To wysoka kultura osobista oparta na życzliwości i szacunku w stosunku do innych ludzi.  Asertywna postawa nie zawiera w sobie intencji ranienia innych. Ani intencji ranienia siebie.

Nie da się nauczyć asertywności, zapamiętując konstrukcje zdań asertywnych, bo nie o technikę tutaj chodzi. Chodzi o głębokie wewnętrzne nastawienie do siebie i świata oparte na głęboko humanistycznym przekonaniu,

JA JESTEM W PORZĄDKU i TY JESTEŚ W PORZĄDKU.