BURZA W MÓZGU NASTOLATKA

Trzaskanie drzwiami, impulsywność, aroganckie miny, roztargnienie, emocjonalna chwiejność, kłótnie, krzyki … Dlaczego nastolatki są takie trudne? Jeszcze do niedawna badacze wierzyli, że przyczyna tkwi w zmianach hormonalnych. Dzisiaj wiemy, że to tylko część prawdy.

ZROZUMIEĆ NASTOLATKA

Wzmożonym wydzielaniem hormonów można wyjaśnić tylko część tego, co dzieje się z nastolatkiem. By go zrozumieć, trzeba przyjrzeć się działaniu jego mózgu. Hormony płciowe są obecne u dzieci od narodzin, ale są uśpione przez ponad dekadę. Mózg „widzi” je więc po raz pierwszy i nie opracował jeszcze reakcji organizmu na napływ nowych substancji. W mózgu młodego człowieka,  kształtują się nowe połączenia między poszczególnymi obszarami i krąży tam wiele substancji chemicznych. Mózg przypomina w tym czasie trochę plac budowy.

Tuż po narodzinach, mózg dziecka rozwija się najbardziej intensywnie. Proces ten trwa do mniej więcej 5 r. życia. W tym czasie liczba połączeń neuronalnych jest największa. Nigdy później nie będzie ona już tak duża. W tym okresie mózg jest w ciągłej przebudowie. Nastolatek kładzie się spać z innym mózgiem niż ten, z którym budzi się następnego dnia rano! To efekt intensywnej zmiany struktury systemu przetwarzającego informacje. To, dlatego nastolatek jednego dnia ma ochotę na wycieczkę, a następnego nie chce o niej nawet myśleć. Czy zmienił zdanie? Owszem. Ale stało się tak dlatego, że w ciągu nocy, zmienił się jego system przetwarzania danych – mózg. Jeśli system przetwarzania danych zmienia się tak intensywnie, to trudno dziwić się, że i efekty tego przetwarzania bywają dla nas dorosłych, kompletnie niezrozumiałe.

Najintensywniej działającymi i najbardziej dynamicznymi obszarami mózgu u nastolatków są układ limbiczny (odpowiedzialny za emocje i instynktowne reakcje) oraz układ nagrody nagradzający to co sprawia przyjemność. To także przyczynia się do nadmiernej impulsywności, zmienności nastrojów oraz różnych skrajnych i ryzykownych zachowań. Świat dziecka, sposób w jaki myśli i się komunikuje, bywa dla nas niezwykle trudny. Zmienność nastrojów, nieumiejętność przewidzenia skutków swoich działań, zmienność i emocjonalna labilność wpływają na postrzegany przez nich świat. Wszak nie patrzymy na rzeczywistość oczami, ale mózgami. Świat widziany mózgiem nastolatka to kompletnie inny świat niż ten, który widzi mózg dorosłego człowieka. To wiele wyjaśnia, ale nie zawsze wiele pomaga. Życie pod jednym dachem z nastolatkiem bywa niezwykle trudnym doświadczeniem.

 

BYĆ JAK SPARING PARTNER

Jeśli jest jakiś czas, kiedy rodzice zaczynają wątpić w sens swojego rodzicielstwa, to jest nim właśnie okres dojrzewania ich dzieci. To czas napięć, konfliktów a nawet regularnych wojen. To także czas próby i największych wątpliwości. Czy na pewno dobrze wychowuje swoje dziecko? Gdzie popełniłem błąd? Dlaczego nie rozumiem swojego dziecka?

Czas dojrzewania to wyzwanie nie tylko dla dzieci, ale i dla rodziców. Z dnia na dzień dziecko zmienia się w nieprzewidywalną i trudną do pojęcia istotę. Nastolatka.

Trzaskanie drzwiami, drażliwość, wybuchy złości, skłonność do ryzyka, aroganckie miny, a nawet rzucanie przedmiotami są na porządku dziennym. Dzieci w tym okresie z jednej strony potrafią być bardzo dojrzałe, z drugiej zachowywać się jak parolatki. Jakby nastąpił regres do okresu wczesnego dzieciństwa.

Rodzicom trudno zrozumieć, że ta arogancka mina, impulsywność, nieustanne próby przekraczania granic, przez dotąd całkiem spolegliwe dziecko, to naturalny proces dojrzewania i separowania się od nich. W tym czasie dzieci kwestionują istniejące dotąd reguły, szukają własnej tożsamości i są bardzo krytyczne w stosunku do swoich rodziców. Doświadczają bardzo silnych emocji i bardzo silne emocje generują. Może się wręcz wydawać, że je prowokują, jakby szukały pola do starć.

Nastolatki kochają się buntować. Bunt oznacza, że nastolatek prawidłowo się rozwija. Względnie rodzice świetnie wyczuwają jego potrzeby i dobrze definiują zachodzące w ich zachowaniu zmiany i elastycznie się do nich adaptując. Z reguły jednak, brak zachowań buntowniczych nie jest dobrym znakiem. Nie buntują się na przykład dzieci z rodzin z poważnymi problemami, ciężka choroba, problemy finansowe, rozwód, przemoc. Takie dzieci musza radzić sobie z rzeczywistością i koncentrują się na przetrwaniu, względnie wsparciu rodziców. Ominięcie tego etapu może jednak skutkować w dorosłym życiu brakiem umiejętności stawiania granic, depresją czy niskim poczuciem własnej wartości.

Czas dojrzewania jest trudny także dla rodzica, przestaje być dla dziecka jedynym albo w ogóle autorytetem. Idealizowany w dzieciństwie rodzic, staje się obiektem krytyki. Wraz z rozwojem poznawczym dzieci stają się bardzo czujne i krytyczne w stosunku do rodziców. To naturalny proces separacji, niezbędny do kształtowania się własnej tożsamości dziecka.

Rodzicom może się wydawać, że dzieci ich już nie potrzebują, a jeśli to tylko do tego, żeby się z nimi mierzyć. W rzeczywistości potrzebują ich bardziej niż kiedykolwiek. Zmienia się nie tyle potrzeba, ile rola i oczekiwania w stosunku do rodzica. Jesper Juul, używa bardzo trafnej i obrazowej metafory, przyrównując rolę rodzica nastolatka do roli sparing partnera, którego celem nie tyle jest wygrana, ile trening.

Dziecko mierzy się w tym czasie z bardzo wielkimi wyzwaniami i potrzebuje obok siebie uważnego towarzysza. Nawet jeśli werbalizuje coś zupełnie innego. Wbrew powszechnej opinii, czas dojrzewania, to nie jest czas na przeczekanie i przetrwanie. To czas do wykorzystania. Marek Kaczmarzyk w swojej książce o wymownym tytule Strefa Napięć, mocno akcentuje fakt, że też czas nie tylko trudny, ale też niezwykły. Nie ma w naszym życiu drugiego tak intensywnego i twórczego okresu jak okres dojrzewania.

 

ROLA RODZICA I STYL PRZYWIĄZANIA

Dobrze, gdy dziecko ma w tym czasie obok siebie uważnego i świadomego rodzica. Relacja z nim zaważy na całym jego życiu. Jego przykre zachowanie nie jest intencjonalne. Wnioski, jakie płyną z badań nad mózgiem, jasno pokazują, że postawy nastolatków nie są skierowane przeciwko dorosłym, a są jedynie wynikiem zmian zachodzących w ich organizmach. Rodzice powinni w tym czasie szczególnie wpierać dziecko. Styl przywiązania jaki tworzą ze swoimi dziećmi w okresie dzieciństwa i dojrzewania, zaważy na całym ich życiu i będzie projektowany na wszystkie inne ważne dla nich relacje, w tym tę najważniejszą relację, że sobą samym.

Poprzez relację z rodzicami dzieci uczą się rozumieć swoje emocje, myśli i działania, czyli dokonywać refleksji nad swoim życiem. Doświadczenia z dzieciństwa kształtują głębsze partie mózgu odpowiedzialne za emocje. W tym czasie tworzą się nasze emocjonalne nawyki i strategie przetrwania. To wszystko dzieje się w czasie intensywnej przebudowy mózgu i zmian hormonalnych związanych z dojrzewaniem płciowym. Niestety, dojrzewaniu płciowemu zazwyczaj nie towarzyszą równoległe zmiany w mózgu. Co więcej, okres dojrzewania płciowego zazwyczaj wyprzedza procesy rozwojowe mózgu. I to jest problem naszych czasów. Dawniej pokwitanie następowało w późnym okresie nastoletnim, tj. w wieku 16 i 17 lat. Obecnie dzieci dojrzewają znacznie szybciej, zwłaszcza dziewczynki, już nawet w 9 roku życia.  Jeszcze nigdy okres przejściowy między dzieciństwem a dorosłością nie był tak długi jak obecnie. Co musi mieć swoje konsekwencje.

 

MÓZG NASTOLATKA

Za sprawą niezwykle prężnego rozwoju technik neuroobrazowania (choćby funkcjonalny rezonans magnetyczny) naukowcy odsłaniają coraz to nowe tajemnice funkcjonowania ludzkiego mózgu. Chyba żadna z nauk nie rozwija się współcześnie tak szybko jak neurobiologia. Wiedza o mózgu pokazuje, że starsze dzieci przechodzą intensywną przebudowę mózgu. Ich kora mózgowa wciąż intensywnie się rozwija i przekształca. Płaty przedczołowe, stanowią przeciwwagę dla układu nagrody, który w okresie dojrzewania jest układem dominującym. My ludzie, potrafimy jednak wychodzić poza to warunkowanie, o ile posiadamy dojrzałe płaty przedczołowe. Wg dr Kaczmarzyka, dydaktyka ewolucyjnego, chronobiologa i kierownika Pracowni Dydaktyki Biologii na Wydziale Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Śląskiego, między 14-17 rokiem życia dochodzi do największego chaosu w ich strukturach.

Kora mózgowa jako centralna jednostka zarządzająca, odpowiada za procesów kognitywne związane z myśleniem, takie jak zdolność przewidywania konsekwencji swoich działań, ocenę ryzyka, kojarzenie, umiejętność podejmowania świadomych decyzji, współczucie. Ta część mózgu dojrzewa jako ostatnia. W tym czasie mózg przechodzi także intensywny proces tzw. wycinki połączeń neuronalnych. Między 5. a 20. rokiem życia z mózgu wycinane jest pod wzg. neurobiologicznym wszystko co zbędne. To proces regeneracji i odchudzania sieci, niezbędny, abyśmy mogli rosnąć. Liczba neuronów w mózgu sięga 86 mld i tworzy sieć, której złożoności nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić. Podczas dorastania znika aż 85 proc. wszystkich połączeń. Do zakończenia tych przemian, człowiek ma jakby dysfunkcję w obszarach świadomości i racjonalności. Kora mózgowa rozwija się praktycznie przez cały okres dojrzewania, aż do 25 r.ż.

Utrzymanie sieci połączeń, tak gęstej jak w mózgu 5 latka, byłoby w życiu dorosłego człowieka zbyt energochłonne, a wręcz niemożliwe. W wieku dojrzewania, mózg człowieka jest najbardziej kreatywny i otwarty. U dorosłego człowieka układ nerwowy zużywa aż 20 proc. całej dostarczanej organizmowi energii, pomimo tego, że stanowi tylko 2 proc. masy ciała. Dla porównania, mózg pięciolatka zużywa 50 proc. energii całego organizmu. Gdybyśmy chcieli utrzymać taki mózg w okresie dorosłym, musielibyśmy pochłaniać 40 tyś. energii.

Istnieją dwie fale nasilonej redukcji połączeń. Pierwszy przypada na okolice 6-7 roku życia, kolejny, gdy dziecko ma 14-16 lat. W tym czasie, nasze mózgi wydaję się być najmniej racjonalne i niezdolne do kontroli. Po 20-tce mamy już pełną, gotową, nadal plastyczną, strukturę połączeń neuronowych. Pełen rozwój racjonalnych struktur kory przedczołowej dokonuje się dopiero po 20–25 roku życia. Niektóre połączenia neuronalne zanikają, inne dopiero się tworzą. Następuje też ważny okres wzmacniania i mielinizacji połączeń. Wzmacniają się te, których najczęściej “używamy”, pozostałe zaś obumierają. Im częściej wykonujemy jakąś czynność, tym silniejsze staje się połączenie między odpowiadającymi za nią komórkami. Wówczas umiejętności, które przysparzały nam wcześniej więcej trudności i wymagały od nas więcej wysiłku, są teraz coraz łatwiejsze do opanowania. Proces mielinizacji polega na otoczeniu neuronów osłonką mielinową, dzięki której impulsy biegną szybciej i są lepiej izolowane od pozostałych szlaków. Zwiększa to sprawność poszczególnych części mózgu, ale również komunikację między różnymi jego obszarami. Właściwe funkcjonowanie ludzkiego mózgu zależy od precyzyjnego przekazywania informacji pomiędzy poszczególnymi strukturami, a ten mechanizm jest w okresie dojrzewania w istotny sposób zaburzony. Dodatkowo w tym czasie następuję niezwykle intensywne wydzielanie hormonów, w których zanurzone są sieci kształtujących się połączeń neuronalnych.

To wyjaśnia, dlaczego zdolność oceny konsekwencji swoich działań w okresie nastoletnim leży niestety poza zasięgiem młodych ludzi. Współpraca pomiędzy różnym strukturami mózgu, które dojrzewają w bardzo różnym tempie, nie jest w tym czasie najlepsza. To ma swoje konsekwencje w emocjonalnej burzy, której doświadczają młodzi ludzie, emocjonalnej niestabilności, impulsywności i nieprzewidywalności. Nastolatek ma problem z konsekwencją, przewidywaniem skutków swoich działań, czy empatycznym wczuwaniem się w uczucia innych ludzi.  Zrozumienie procesów które za to odpowiadają znacznie ułatwia komunikację i rozumienie nastolatka. Warto w tym czasie trzymać się wersji, aby być nie tyle idealnym, ile wystarczająco dobrym rodzicem. Wniesie to w relacje więcej luzu i mniej poczucia winy, tak potrzebne w tym czasie.

Co ciekawe, badania skandynawskie, pokazują, że rodzice przeceniają swoje działania wspierające. Dla dziecka wsparciem jest tylko to co ono samo jako wsparcie postrzega. Wiek nastoletni to już nie jest czas na wychowywanie. To czas na budowanie partnerskiej relacji i negocjowanie wspólnych granic. Dzieci w tym czasie potrzebują szczególnie dużo autonomii.

autor: A. Nowińska

źródła:

Strefa Napięć – Marek Kaczmarzyk

Burza w mózgu nastolatka – Daniel J. Siegel