COVID 19 – POWIKŁANIA GORSZE NIŻ SAMA CHOROBA?

 

Infekcja COVID-19, wywoływana przez koronawirusa SARS-CoV-2 dla wielu z nas nie kończy się wraz z przebytą chorobą. COVID-19 to choroba wieloukładowa, która może niszczyć nie tylko płuca, ale także mózg, serce, naczynia krwionośne, nerki, wątrobę, układ nerwowy czy przewód pokarmowy.

Nawet kilka miesięcy po zakażeniu wirusem, chorzy nadal mogą zmagać się z jej
skutkami. Czy te zmiany mogą mieć charakter długotrwały?
Mamy już ponad milion osób na całym świecie, które przeszły zakażenie Covid.
Niestety konsekwencje zakażenia wirusem, nie kończą się wraz z ozdrowieniem.
Naukowcy i medycy z całego świata odnotowują coraz więcej powikłań i
długotrwałych skutków zakażenia wirusem Sars- CoV-2.
Skutki zarażenia wirusem nie są niczym nowym dla lekarzy, którzy posiłkują się choćby badaniami przeprowadzanymi nad wirusem SARS. Po epidemii koronawirusa SARS-CoV w 2006 r. u niektórych pacjentów obserwowano negatywne skutki choroby nawet 12 latach po przebytej chorobie. Dość często cierpieli oni na infekcje płuc, mieli wyższy poziom cholesterolu i chorowali częściej niż osoby, które nie miały kontaktu z wirusem. Chińskie badanie z 2017 r. analizujące 25 pacjentów także wykazało, że efekty SARS mogą być odczuwalne nawet 12 lat po przebytej chorobie. W porównaniu do reszty pacjentów osoby po SARS częściej ulegały infekcjom i miały wyższy poziom cholesterolu. Ponad połowa z nich przeszła też potem kolejną chorobę płuc.
SARS-CoV-2 jest wirusem dość młodym i wciąż wiemy o nim bardzo niewiele. Brak nam zwłaszcza danych na temat skutków zakażenia, w perspektywie wieloletniej. Już teraz jednak wiemy, że nowy wirus, może mieć znacznie większy wpływ na nasze zdrowie niż się dotąd spodziewano. Coraz więcej przesłanek ze świata medycyny wskazuje, że podobnie jak w przypadku zakażeń SARS i MERS, możemy już mówić o długotrwałych objawach, zgłaszanych przez pacjentów, którzy wcześniej uznani zostali za wyleczonych. Dotyczy to pacjentów, którzy pomimo upływu tygodni, a nawet miesięcy po pojawieniu się pierwszych objawów COVID-19, nadal nie wyzdrowieli w pełni. Prof. Nicholas Hart, brytyjski lekarz, na łamach portalu Bloomberg, porównuje nawet COVID-19 do epidemii wirusa polio.
Wiemy już dzisiaj, że zagrożone są wszystkie grupy wiekowe, a nie jak dotąd sądzono, tylko osoby dojrzałe i starsze. Coraz więcej przypadków nie tylko zakażenia, ale i groźnych powikłań dotyczy dzieci. Coraz więcej mamy też dowodów na to, że skutki zakażenia koronawirusem, będziemy odczuwać latami.

DŁUGOTRWAŁE SKUTKI KORONAWIRUSA

Badania pacjentów, którzy przeszli zakażenie wirusem, wskazują na szereg wieloukładowych objawów, takich jak problemy z płucami i oddychaniem, zmęczeniem, utratą węchu i smaku, gorszą kondycja płuc, serca i wątroby. Co istotne, skutki jakie zgłaszają pacjenci dotyczą zarówno tych, którzy łagodnie przechodzili chorobę, jak i tych, u których przebieg choroby był bardzo poważny. Wśród dobrze przebadanych pacjentów z regionu Lombardii, wyjątkowo mocno dotkniętego pandemią, zaobserwowano m.in. bezsenność, choroby nerek, infekcje kręgosłupa, udary mózgu, przewlekłe zmęczenie i problemy z poruszaniem się, a nawet zaburzenia psychiczne. Portal JAMA wskazuje, że 125 z 143 włoskich pacjentów w wieku od 19 do 84 lat jeszcze 2 miesiące od momentu pojawienia się pierwszego objawu nadal doświadczało objawów związanych z COVID-19.
Do długotrwałych objawów zgłaszanych przez pacjentów uznanych za wyleczonych, należą też zaniki pamięci, dreszcze i poty, bóle ciała, bóle głowy i problemy żołądkowo-jelitowe. Zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 wywołuje także długotrwałe, potwierdzone przez lekarzy zmiany w układzie odpornościowym.

Grupa „ Survivor Corps ” wykazała, że najczęstszym z 50 głównych objawów występujących u ponad 1500 długodystansowców było chroniczne zmęczenie i osłabienie kondycji, zaraz za nim, kolejno zgłaszano bóle mięśni lub ciała, duszność lub trudności w oddychaniu i trudności z koncentracją.
Najczęstszym uporczywym objawem obserwowanym w Klinice Wyleczenia COVID-19 w Montefiore Medical Center w Nowym Jorku był kaszel. Wśród skutków długotrwałych, pacjenci zgłaszali utrzymującą się utratę węchu i smaku. Wszystkie koronawirusy, najbardziej efektywnie namnażają się jednak w naszym układzie oddechowym. Koronawirus SARS CoV-2 niszczy komórki naszego organizmu, a ten stara się ich pozbyć, pobudzając nas do suchego kaszlu. Wirus wnika do płuc, gdzie zaczyna się bardzo intensywnie namnażać. Ten etap przebiega zwykle bardzo gwałtownie i kończy się w ciągu kilku dni, tygodnia. U mniej więcej 80 procent chorych, zazwyczaj infekcja COVID-19 kończy się na tym etapie. Niestety, u pacjentów o obniżonej odporności, cierpiących na choroby współistniejące, takie jak nadciśnienie czy cukrzyca.
Koreańska Agencja Kontroli i Zapobiegania Chorobom z kolei, doniosła, że dziewięciu na dziesięciu pacjentów z koronawirusem zgłasza skutki uboczne, takie jak zmęczenie, zaburzenia stanu psychicznego oraz utrata węchu i smaku, pomimo wyleczeniu choroby.
Pacjenci zgłaszają także jeden z bardziej uporczywych objawów po przejściu COVID, którym jest pogorszenie pamięci i koncentracji, połączone najczęściej z ogromnym wyczerpaniem i chronicznym zmęczeniem.
Wśród niektórych tak zwanych długodystansowców, lekarze zaobserwowali takie jak objawy jak mgła mózgowa i zmęczenie, które ich zdaniem sugerować mogą, zapalenie mózgu i rdzenia kręgowego – zespół przewlekłego zmęczenia.
Obserwacja 20 ozdrowieńców w Wuhanie i Hongkongu wykazała, że u połowy z nich wydolność płuc nie powróciła do normy nawet po dwóch miesiącach po przebyciu COVID-19 i była poniżej zdrowego poziomu.

 

KORONAWIRUS MOŻE USZKADZIĆ SERCE

Dane pacjentów z Włoch i Chin, pokazują, że u ludzi, którzy ozdrowieli, mogą występować także długotrwałe skutki w układzie krążenia.
Naukowcy już jakiś czas temu potwierdzili zwiększone ryzyko powikłań, wywołanych przez COVID-19, u osób cierpiących na choroby sercowo-naczyniowe, w tym nadciśnienie, chorobę wieńcową i niewydolność serca. Wirus może uszkodzić nam mięsień sercowy. Według autorów artykułu, zamieszczonego w JAMA: “W kilka miesięcy po rozpoznaniu COVID-19 istnieje możliwość dysfunkcji lewej komory serca i stanu zapalnego, które mogą stanowić ognisko niewydolności serca oraz innych powikłań sercowo-naczyniowych”. Kardiolodzy przebadali 100 ozdrowieńców. Większość, bo aż 67 proc. przypadków, stanowili pacjenci, którzy dochodzili do zdrowia wyłącznie w domu, natomiast reszta była leczona na oddziałach intensywnej opieki medycznej. Badania wykonywano średnio w 71 dni po potwierdzeniu rozpoznania COVID-19. U 78 proc. rezonans magnetyczny wykazał widoczne zmiany w sercu, wskazujące na przebyte zapalenie mięśnia sercowego. U 76 proc. wykryto podwyższony poziom wysokoczułej troponiny (białka kurczliwego mięśni poprzecznie prążkowanych, które pozwala stwierdzić lub wykluczyć zawał lub uszkodzenia mięśnia sercowego). Natomiast w 60 proc. przypadków lekarze stwierdzili czynne zapalenie mięśnia sercowego.
Naukowcy z czasopisma “Lancet” zwracają uwagę, że oprócz zespołu ostrej niewydolności oddechowej częstym powikłaniem po COVID-19 były też: niewydolność serca, zaburzenia krzepnięcia krwi oraz ostre uszkodzenie serca.

 

WIRUS I PŁUCA

Po zejściu do płuc koronawirus namnaża się w komórkach nabłonka oddechowego, atakując komórki z rzęskami (odpowiedzialne za oczyszczanie dróg oddechowych) oraz komórki kubkowe, które produkują śluz nawilżający płuca od środka. Śluz ten pomaga też usunąć z płuc wszelkie zanieczyszczenia, zarazki i alergeny.
COVID-19 sprawia więc, że płuca chorego zatykają się mnóstwem uszkodzonych komórek. A im odpowiedź immunologiczna organizmu jest mocniejsza, tym więcej martwych komórek zalega w płucach. Tworzy się błędne koło. Mniej więcej tydzień po wystąpieniu pierwszych objawów u części chorych rozwija się zapalenie w obu płucach, któremu towarzyszą wysoka gorączka, duszności i ostry kaszel.
Oprócz komórek nabłonka koronawirus niszczy również pęcherzyki płucne, które odpowiadają za dostarczanie krwi do płuc i usuwanie z nich dwutlenku węgla – stąd duszności. Dodatkowo natlenianie płuc może utrudniać płyn, który cały czas powstaje w płucach.
W nasilonym przebiegu choroby, w płucach tworzy się tyle płynu, że pacjent zaczyna się dusić, stan ten określany jest jako zespół ostrej niewydolności oddechowej (tzw. “mokre płuco”) i bardzo często kończy się śmiertelnie.
Jeżeli uszkodzenie płuc nadal postępuje, u chorego dochodzi do niewydolności oddechowej, a wtedy konieczne może być podłączenie pacjenta do respiratora.
Wirus mocno uszkadza błonę śluzową płuc, co otwiera drogę bakteriom i wywołuje
dodatkowe, poważniejsze infekcje bakteryjne. Uszkodzone komórki zastępowane są
sztywną tkanką bliznowatą. Jej nagromadzenie powoduje zwłóknienie płuc – stan, który
prowadzi do pogorszenia czynności płuc i ich wydolności wysiłkowej. Może w ten sposób
trwale uszkadzać płuca. Wirus SARS-CoV-2 wnika do komórek dróg oddechowych
poprzez receptor enzymu konwertującego angiotensynę – ACE2. Niektórzy pacjenci,
na obecność patogenu reagują intensywną odpowiedzią układu immunologicznego –
tzw. burzą cytokinową, która wraz ze zwiększonym krzepnięciem krwi,
towarzyszącym chorobie, prowadzi do uszkodzenia komórek płuc.
Radiolog kliniczny z Uniwersytetu Południowej Kalifornii w Los Angeles Ali
Gholamrezanezhad dowodzi, że ponad jedna trzecia osób biorących udział w badaniu
miała obumarłe tkanki płucne oraz widoczne zabliźnienia. Degradacja tkanki płucnej
zazwyczaj zmniejszała się z upływem czasu. Widoczne zmiany utrzymywały się u 88%
badanych przez 6 tygodni po zakończeniu hospitalizacji. Po 12 tygodniach liczba ta spadła
do 56%.
Okres pełnej rekonwalescencji po przejściu choroby, trwa z reguły miesiąc do kilku miesięcy, a nawet kilku lat. Zależy od przebiegu samej choroby oraz ogólne kondycji zdrowotnej pacjenta. Poważne uszkodzenia płuc i duże zbliznowacenia mogą mieć jednak charakter trwały, płuca mogą już nie wrócić do stanu sprzed choroby.

 

ZMIANY W MÓZGU

Wśród skutków zachorowania na SARS-CoV-2 wymienia się też uczucie dzwonienia w uchu. Koronawirus powoduje skrzepy krwi w różnych obszarach ciała, w tym także w uchu wewnętrznym.
Innym nietypowym objawem są problemy neurologiczne i kognitywne. Dzieje się tak, gdy układ odpornościowy atakuje układ nerwowy. Część pacjentów zgłasza takie objawy jak drgawki, mrowienie w nogach, osłabienie nóg i ramion.
Jednym ze skutków ubocznych infekcji koronawirusem SARS-CoV-2 może być krwawienie w mózgu, oraz udaru. Wirus zwiększa prawdopodobieństwo zlepiania się komórek krwi i tworzenia skrzepów. Mogą się one tworzyć także w płucach, nogach, wątrobie i nerkach.
Grupa badaczy z Japonii opublikowała pierwszy raport na temat pacjenta z COVID-19, który w wyniku zakażenia miał obrzęk i stan zapalny tkanek mózgu. Inny raport opisuje pacjenta, u którego w przebiegu COVID-19 doszło do uszkodzenia mieliny, otoczki, która chroni neurony. Takie uszkodzenia obserwuje się w chorobach neurodegeneracyjnych, np. stwardnieniu rozsianym. Objawy neurologiczne obejmują też udary niedokrwienne i krwotoczne oraz utratę pamięci.
Naukowcy z zespołu badawczego neurologa Benedicta Michaela z Uniwersytetu w Liverpoolu, wraz z kolegami przeanalizowali dane kliniczne 125 osób z Wielkiej Brytanii z pozytywnym wynikiem testu na COVID-19, które doświadczyły skutków neurologicznych lub psychiatrycznych związanych z COVID-19.
U 62 proc. badanych doszło do uszkodzeń w dopływie krwi do mózgu co skutkowało wystąpieniem udaru niedokrwiennego lub krwotoku. 31 proc. wykazywało zaburzenia psychiczne, takie jak splątanie i długotrwała utrata przytomności, której czasami towarzyszyło zapalenie mózgu i obrzęk tkanki mózgowej. Dziesięć osób, u których zmienił się stan psychiczny, rozwinęło psychozę.
Najczęstszymi skutkami neurologicznymi są udar i zapalenie mózgu, które może przejść do ciężkiej postaci, gdy neurony tracą otoczkę mielinową, i prowadzić do objawów podobnych do stwardnienia rozsianego.
Inne objawy COVID-19 ze strony układu nerwowego obejmują uszkodzenie nerwów obwodowych, typowe dla zespołu Guillain-Barre oraz poczucie lęku i zespół stresu pourazowego. Podobne objawy obserwowano w ogniskach SARS i MERS, ale dane dotyczące powikłań neurologicznych z tych epidemii są ograniczone. Pojawiły się już dowody na to, że SARS-CoV-2 może infekować neurony, zabijając niektóre i zmniejszać tworzenie się synaps między nimi. Nadal nie do końca wiadomo, w jaki sposób wirus dociera do mózgu. Wiele problemów neurologicznych, wynika z walki układu odpornościowego organizmu z wirusem.

 

SKUTKI COVID DLA DZIECI – ZESPÓŁ PIMS

PIMS-TS to wieloukładowy zespół zapalny wiązany rozwijający się u najmłodszych pacjentów, którzy przeszli zakażenie koronawirusem. U każdego z dzieci, u którego zdiagnozowano PIMS-TS, rozwój i towarzyszące objawy były inne, co czyni ten zespół szczególnie niebezpiecznym. Najczęstszym objawem zespołu pocovidowego jest bardzo wysoka gorączka, trwająca dłużej niż trzy dni, biegunka, wymioty, malinowy język, wysypka, zaczerwienione spojówki, i ogólne osłabienie.
Choroba pojawiła się wiosną w Wielkiej Brytanii. Dzieci wykazywały takie objawy jak wysoka gorączka, wysokie wskaźniki zapalne, zapalenie spojówek, wysypka, obrzęki, silne bóle rąk czy nóg, biegunka i wymioty. PIMS pojawia się rzadko, ale często ma ciężki przebieg i może kończyć się śmiercią.

REHABILITACJA PO COVID- 19

Spektrum zaburzeń po COVID-19 jest duże. Bez rehabilitacji sporo pacjentów może
nie wrócić do pełnej sprawności. Badania wskazują, że nawet u pacjentów, którzy chorobę przeszli bezobjawowo lub skąpo objawowo, mogą pojawiać się różnego rodzaju zaburzenia. Według szacunków, w tej grupie jedna trzecia odczuje skutki zakażenia.
Poza problemami z układem oddechowym, są to problemy z pamięcią, koncentracją, depresją, koordynacją i równowagą. Bez rehabilitacji większość pacjentów nie wróci także do pełnej sprawności, aktywności zawodowej i życia społecznego.

Krajowa Izba Fizjoterapeutów przygotowała we współpracy ze Światową Organizacją Zdrowia (WHO) wskazówki dotyczące tego jak postępować po przebytym zakażeniu: „Wsparcie w samodzielnej rehabilitacji po przebyciu choroby związanej z COVID-19”. Broszura zawiera opis podstawowych ćwiczeń oraz porady dla osób dorosłych, wspierające w powrocie do pełnej sprawności.
Broszura obejmuje:
– postępowanie w przypadku duszności;
– ćwiczenia fizyczne po opuszczeniu szpitala;
– postępowanie w razie problemów z głosem;
– porady dotyczące przyjmowania pokarmów, płynów oraz przełykania;
– postępowanie w razie problemów ze skupieniem uwagi, pamięcią oraz logicznym myśleniem;
– radzenie sobie z codziennymi aktywnościami;
– radzenie sobie ze stresem oraz wahaniami nastroju.

Darmowa broszura dostępna jest online pod adresem: https://extranet.who.int/iris/restricted/bitstream/handle/10665/333818/WHO-EURO-2020-855-40590-54773-pl.pdf?sequence=2&isAllowed=y.

Żródła:

Puls medycyny 2020

As Their Numbers Grow, COVID-19 “Long Haulers” Stump Experts, JAMA 

Komunikaty Ministerstwo Zdrowia www.gov.pl