CZY SZCZĘŚCIE I ODPORNOŚĆ PSYCHICZNA SĄ DZIEDZICZNE?

Wszyscy mamy lepsze i gorsze chwile, upadki i kryzysy. Tak już jest, że dramatyczne wydarzenia, nieuchronnie składają się na nasze życie i stają się rodzajem sprawdzianu dla naszej psychiki.

 

GENY – NA CO NIE MAMY WPŁYWU

Dlaczego jedni z nas poddają się po pierwszym niepowodzeniu i popadają w frustracje oraz bezradność, a inni pokonują je i staję się jeszcze silniejsi i bogatsi psychicznie?Choć jesteśmy do siebie podobni, to jednak bardzo się różnimy, temperamentem, osobowością, doświadczeniem, interpretacją rzeczywistości.  Wybieramy też różne strategie radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Gdy jedni z nas zaledwie się potykają, inni upadają, doświadczając kompletnej bezradności.

Co odróżnia jednych od drugich? Jak znaleźć się wśród tych, którzy dyskontują kryzysy na swoja korzyść i stają się jeszcze silniejsi i odporniejsi?

Większość cech osobowościowych to wyposażenie genetyczne. Dziedziczymy predyspozycje do smutku, złości, lęku a nawet religijności. Modyfikacja jest możliwa, ale tylko w pewnych granicach. Urodzeni pesymiści nie staną się wesołkami i odwrotnie. Mogą się jednak przesuwać na własnej skali smutku czy radości. Bo pomimo dziedzictwa biologicznego, mamy bardzo duży wpływ na to czego doświadczamy. Nauka mówi o 40 procentach.

Przychodzimy na świat bez wykształconej osobowości, ale już z określonym, uwarunkowanym genetycznie, temperamentem. Temperament, czyli osobiste predyspozycje psychiczne, ma ogromny wpływ na osobowość, ale nią nie jest. To taki centralny mechanizm regulacyjny, doświadczenie tego co widzieliśmy i słyszeliśmy. Tego co nam mówiono i co my mówiliśmy innym. Tego co nam zrobiono i co zrobiliśmy my.

Jest sporo prawdy w słowach, że życie w 10% składa się z tego, co nam się przytrafia, a w 90% z tego, jak na to zareagujemy.

Jak wynika z badan ekstrawersja i neurotyzm, cechy naszego temperamentu, są mocno powiązane z pozytywnymi emocjami i jakością naszego życia.

Choć temperament jest dziedziczny, to nie oznacza, że jesteśmy na niego skazani. Aby doszło do ekspresji genów, potrzeba jeszcze środowiska i określonych warunków (epigenetyka).

Bardzo ciekawe badanie przeprowadzili naukowcy z Minnesoty. Wykazali oni, że bliźnięta jednojajowe wychowywane oddzielnie, były do siebie bardziej podobne niż bliźnięta dwujajowe (połowa genów wspólnych), wychowywane razem. To potwierdza, że wpływu genów na procesy emocjonalne nie da się już dzisiaj podważyć.

 

NAUKA I BADANIA

Genetyczne podstawy szczęścia znajdują podstawy również w badaniach nad osobowością. Ekstrawertycy uzyskują dużo lepsze wyniki w skalach szczęścia niż neurotycy. Psycholog Richard Lucas dowiódł, że we wszystkich kulturach ekstrawertycy doświadczają więcej emocji pozytywnych. To nie oznacza ze introwertycy są nieszczęśliwi. Rzecz w tym, że doświadczają oni, porównaniu z ekstrawertykami, mniej emocji pozytywnych a i te z dużo mniejszą intensywnością.

Nauka odkrywa konkretne geny odpowiedzialne za dobry nastrój. Naukowcy z King ’s College w Londynie, wyodrębnili konkretny gen 5- http i wskazali jedną z odmian tego genu jako czynnik mający wpływ na rozwój depresji. Wpływa on na przetwarzanie serotoniny (neuroprzekaźnika) w ludzkim mózgu. Osoby wyposażone w konkretną wersję tego genu (allel) przejawiają silniejszą aktywność ośrodków mózgowych odpowiedzialnych za emocje (ciało migdałowate). np. W reakcji na stres dłużej oddają się ruminacjom (rozpamiętywaniu przykrości). To geny decydują o sposobie przetwarzania hormonów związanych z nastrojem, w rejonach mózgu, odpowiedzianych za emocje. Istnieje więc związek pomiędzy naszym DNA a poziomem doświadczania szczęścia i nieszczęścia (dla niektórych to nawet 50 %)

Same geny jednak nie wystarczą. Żeby miały na nas tak duży wpływ, musi dojść do ich ekspresji, czyli muszą one współwystępować z innymi czynnikami, takimi jak np. środowisko. Niektóre geny pozostają zatem uśpione. Aktywują się tylko w określonych warunkach. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że czynniki życiowe (wychowanie, środowisko) oraz genetyczne wzajemnie na siebie wpływają.

Jak wynika z badań, geny mają wielki wpływ na nasze emocje, ale ich wpływ nie jest nieograniczony.

 

NA CO MAMY WPŁYW?

Oprócz osobowości i temperamentu, człowiek posiada jeszcze charakter. Jest on szczególnie silnie eksponowany przez psychologię pozytywną, która w dużej mierze jest psychologią osobowości. Rozwijanie sił i cnót charakteru, jest jednym z ważniejszych wezwań psychologów pozytywnych. W dużej mierze decyduje bowiem, o jakości naszego życia oraz o tym jak zachowamy się w obliczu kryzysu.

Charakter – to ogół cech nabytych, które możemy kształtować. Prof. Martin. Seligman, twórca i czołowy badacz psychologii pozytywnej, wyodrębnia 6 cnót i 24 siły charakteru, które cenione są we wszystkich religiach, kulturach, społecznościach, jako wartości uniwersalne.

Do cnót charakteru należą wg. niego, miłość i człowieczeństwo, sprawiedliwość, wstrzemięźliwość, duchowość i transcendencja. 24 cechy to między innymi, wdzięczność, nadzieja, cierpliwość. Silny charakter to według psychologów pozytywnych, silny kapitał, który budujemy na trudne chwile. Pozwala nie tylko przetrwać, ale żyć w sposób pełny i wartościowy. Wygląda na to, że choć nie mamy wpływu na geny ani los, to cała reszta zależy już od nas. Dokładnie o tym napisał swoje słynne słowa w Modlitwie o Pogodę ducha Marek Aureliusz.


I użycz mi pogody ducha,
abym godził się z tym,
czego nie mogę zmienić.
Odwagi, abym zmieniał to,
co mogę zmienić.
I mądrości, abym odróżniał jedno od drugiego.