JAK ZMIENIAĆ POLSKĄ SZKOŁĘ?

Polska edukacja coraz bardziej rozmija się z wyzwaniami współczesnego świata. Staje się coraz bardziej ideologiczna i upolityczniona, centralnie zarządzana. Co zrobić, aby polska edukacja narodowa spełniała najlepsze standardy dobrej i nowoczesnej edukacji przygotowującej do życia we współczesnym świecie?

Polskie szkoły potrzebują uniezależnienia od polityki, demokratycznego zarządzania, uwolnienia od ideologii rozumianego jako likwidacja kuratoriów oświaty, utworzenia niezależnej organizacji, która będzie wyznaczać standardy i priorytety edukacyjne oraz wspierać szkoły i nauczycieli w ich realizacji.

To nie jest postulat nowy, niestety niewiele z niego od lat wynika. Edukacja staje się gorącym tematem tuz przed wyborami, potem znika z debaty publicznej.

O kształcie edukacji powinni decydować eksperci i pedagodzy, a nie partie polityczne.  W przeciwnym razie grozi nam to co dzieje się kilku lat, czyli zrównanie z ziemią dorobku poprzednich reform i wprowadzanie nowych, które zawracają edukację z zupełnie innym kierunku. Nie da się w ten sposób budować długofalowo stabilnego, przemyślanego i spójnego systemu edukacji. Edukacja potrzebuje zmian systemowych, konsekwentnych i ukierunkowanych na przygotowanie młodych ludzi do życia we współczesnym świecie. Potrzebuje wspólnych wartości oraz zasad. Żeby mogło się to zadziać, polska szkoła potrzebuje niezależnej struktury finansowania, którą do tej pory całkiem nieźle gwarantowały samorządu. Niestety, reformy ostatnich lat, wprowadzają centralny system zarządzania, zabierając samorządom coraz więcej kompetencji, niwecząc ich aktywność w tym obszarze.

 

PROBLEMY KADROWE

Ogromnie ważnym elementem nowoczesnej szkoły są profesjonalni i dobrze przygotowani nauczyciele.  Polska szkoła boryka się zarówno z problemem niskich płac w zawodzie nauczyciela, jak i z anachronicznym systemie kształcenia i selekcji nauczycieli. Specjalizacja uzupełniana formalnym wykształceniem na studiach podyplomowych, nie daje gwarancji jakościowej kadry. Nauczyciele borykają się też z coraz bardziej centralnym system zarządzania, anachronicznymi, przeładowanymi podstawami programowymi.

Dobre płace powinny być uzupełnione o godne warunki pracy, odpowiednie narzędzia, oprogramowanie, przestrzeń i liczbę uczniów w klasie, dobre podstawy programowe, większą autonomie nauczycieli. Niemniej nie można o nich nie mówić. Warto rozważyć nowe stanowiska w szkole, takie jak tutor, coach, psycholog, lider zmiany, doradcy metodyczny. Po ostatniej reformie, w szkołach brakuje odpowiednich warunków lokalowych. Klasy są przepełnione, warunki do pracy coraz trudniejsze, widać coraz bardziej niepokojący odpływ nauczycieli z zawodu.

 

 UMIEJĘTNOŚCI PRZYSZŁOŚCI

Jednym z ważniejszych postulatów współczesnej edukacji, powinno być kształceniu umiejętności przyszłości, wprowadzenie edukacji seksualnej, edukacji klimatycznej rozumianej jako wprowadzenie całościowej i interdyscyplinarnej edukacji klimatycznej, psychoedukacji, edukacji z zakresu kompetencji interpersonalnych i inteligencji emocjonalnej.

Edukacja powinna być ukierunkowana na przyszłość. Tymczasem nauczyciele stosują metody rodem z dziewiętnastego wieku, oparte na biernym nauczaniu, posłuszeństwie, rywalizacji zamiast współpracy, kulturze błędu zamiast doceniania, korzystając z anachronicznych podstaw programowych. Uczniowie pracują bardzo dużo, maja coraz mniej czasu na odpoczynek, zabawę, własne zainteresowania. W szkole panuje zakuwanie. Proces kompletnie bezużyteczny który daleko się różni od aktywnego procesu uczenia się, i jest największym marnotrawstwem potencjału ucznia. Nic dziwnego, że poziom frustracji w polskiej szkole, i to po stronie nauczycieli, i po stronie uczniów jest niewyobrażalny.

Polska szkołą nie oferuje dzieciom przygotowania do życia we współczesnym świecie. Potrzebujemy budować w dzieciach odporność i elastyczność psychiczna, komunikacją, umiejętności interpersonalne, współpracę, nastawienie na rozwój, kreatywność, przedsiębiorczość, umiejętność niezależnego myślenia, weryfikowania źródeł. Przyszłość wymaga od nas zupełnie innych kompetencji niż te, które oferuje dzisiejsza szkoła.

Edukacja klimatyczna powinna uwzględniać kontekst praktyczny, opierać się szerokiej współpracy z organizacjami pozarządowymi. Uczniowie powinni być angażowania w realne projekty, zarówno globalne jak i lokalne, w myśl zasady „Myśl globalnie, działaj lokalnie”.  Takie projekty byłyby prawdziwym doświadczeniem edukacyjnym, budzącym świadomość i kształtującym kompetencje uczniów oraz poczucie wpływu na otaczającą ich rzeczywistość.

 

PSYCHOEDUKACJA W SZKOLE

Obecne wparcie psychologiczna pedagogiczne w szkołach nie spełnia swojej roli i ze względu na brak odpowiedniej ilości specjalistów, i ze względu na ich uzależnienie od struktur szkoły. Uczniowie potrzebują niezależnych specjalistów, co do których mieliby poczucie, że są przynajmniej neutralni. Wiele ich problemów to sprawy na styku uczeń nauczyciel, uczeń dyrektor, uczeń szkoła. Kondycja psychiczna polskich uczniów jest fatalna. Mamy systematycznie pierwsze lub drugie miejsce, jeśli chodzi o liczbę samobójstw w Europie. Codziennie 2 uczniów, targa się na swoje życie, 70 procent uczniów zgłasza zaburzenie depresyjne, wypalenie, poziom doświadczanego w szkole stresu sięga 80 – 90 procent. Dodatkowym obciążeniem jest pandemia, niepewność jutra, ogromne przeciążenie, kultura błędu, ogromna presja i rywalizacja, nuda szkolna, przedmiotowe traktowanie uczniów, brak relacji partnerskich i podmiotowych w szkole. To wszytsko jest bardzo obciążające dla psychiki młodych ludzi.

Psychologiczne wsparcie, bez realnych zmian w szkole, niewiele pomoże. Trzeba zacząć systemowo pracować nad przyczynami takiego stanu, czyli nad reformą polskiej edukacji. Delegowanie odpowiedzialności na psychologów czy pedagogów nic nie zmieni. To nie terapeuci, ale kultura organizacyjna szkoły powinna tworzyć uczniom bezpieczne dla nich środowisko pracy i życia. Badania pokazują, że jest dokładnie odwrotnie. Szkoła, sama w sobie jest źródłem olbrzymiego stresu. Ostatnie lata pokazują dodatkowo ogromne problemy osób nieheteronormatywnych czy uczniów z doświadczeniem migracji, którzy powinni w szkole być traktowani tak samo jak inni uczniowie, a których prawa sa notorycznie naruszane.

 

ROZWIJANIE POTENCJAŁU UCZNIA

Tradycyjna szkoła opiera się na instruowaniu i pouczaniu. Relacja uczeń nauczyciel, jest relacją mistrza, który wie i naucza, i ucznia, który jest nauczany. To mocno anachroniczny model, rodem z dziewiętnastego wieku.  Powinien go zastąpić model relacji partnerskiej, który funkcjonuje w najlepszych systemach edukacji takicj jak edukacja fińska, czy singapurska. W mądrej, parnerskiej szkole, nauczyciel nie jest jedynym eskspertem. To uczeń jest ekspertem od swoich zasobów, potrzeb czy talentów, a nauczyciel jest jego towarzyszem rozwoju, kimś kto pomaga mu rozwijać jego osobisty potencjał. Nauczyciel w takim modelu jest espertem od tego jak motywować, jak inspirować. Łączy ich relacje oparta na zaufaniu i partnerstwie. Niestety w polskiej szkole mało kto jest zainteresowany potencjałem ucznia i budowaniem takich relacji. Cała uwaga skupia się na testach, ocenach, na tym, żeby równać do reszty, rywalizować i pędzić z materiałem, bo inaczej się go nie ” przerobi”. Podstawa programowa narzuca przestarzałe, mocno akademickie, mało praktyczne i angażujące uczniów treści, narzuca sposób nauczania, cele a nawet ramy czasowe.

Uczniowie mają jedno zadanie, wykorzystać nabytą wiedzę podczas egzaminów. Ponieważ celem tradycyjnego systemu edukacji nie jest sam proces uczenia się, ile wynik, który w naszej szkole błędnie stał sie miarą jakości edukacji. Tymczasem, żeby rozwijać potencjał ucznia, potrzebna jest radość z odkrywania i kształtowania własnego otoczenia, otwartość na doświadczenie, autentyczne zaangażowanie. Uczenie się musi być procesem aktywnym i emocjonalnym, bez tego staje się procesem biernym.

Dobra edukacja to dobra relacja, oparta na prawdziwej więzi i zaufaniu, na wzajemnej współpracy. Dzieci są bardzo różne, mają różne potrzeby, rózne marzenia, różne cele edukacyjne, różne zasoby. Potrzebują zróżnicowanych narzędzi edukacyjnych i indywidulanego podejścia. Dzieci powinny mieć szansę pracować w swoim tempie i na własnych zasadach. Współczesna neurobiologia i neurodydaktyka jasno pokazuje, że warunkiem efektywnego uczenia się jest zachwyt, ciekawość i radość oraz wewnętrzna motywacja. Niestety, system oceniania w polskich szkołach, odwołuje się do metody kijka i marchewki, czyli motywacji zewnętrznej. A dzieci potrafią i chcą się uczyć, jeśli tylko nie zabijemy w nich tej naturalnej ciekawości świata i siebie.  Potrafią się samodzielnie motywować, jeśli mogą realizować własne zainteresowań i wykorzystywać własny potencjał.

Bardzo pieknie pokazuje to niezwykły eksperyment przeprowadzony przez indyjskiego nauczyciela Sugata Mitra. W murze slumsu w New Delhi, zainstalował komputer z monitorem i dostępem do internetu. Wynik eksperymentu był niezwykły, dzieci bardzo szybko, beż żadnego nadzoru i wsparcia, same nauczyły się korzystać z komputera i internetu. Projekt znany jako Projekt „Hole in the wall” pokazał, że dzieci potrafią uczyć się samodzielnie, a we współpracy uczą się jeszcze bardziej efektywnie. Idąc dalej, Mitra stworzył też środowiska uczenia się tzw. edukatoria, w których uczniowie w różnym wieku, współpracują ze sobą, przekazując sobie nawzajem swoją wiedzę i dzieląc się swoimi kompetencjami. Każdy uczeń decyduje samodzielnie, nad czym chce w danym czasie pracować. Nauczyciele pełnią tam funkcję tutorów, mentorów i coachów. Najważniejsza jest współpraca między uczniami.

 

WIEDZA, KTÓRA MA ZASTOSOWANIE W REALNYM ŚWIECIE

Dzieci nie uczą się po to, aby zdawać testy i gromadzić wiedzę. Każdy istota żywa uczy się po to, aby wykorzystać to czego się nauczył w realnym świecie. Jeśli mamy przekonanie, że nasza wiedza, jest praktyczna, realna, i da się wykorzystać w życiu, mamy naturalną motywację by się uczyć, a nauka przychodzi nam łatwo.

Dzieci potrzebują doświadczać konsekwencji własnych działań, chcą się sprawdzić, zastosować wiedzę w praktyce, potrzebują przestrzeni, doświadczą poczucia wpływu na otaczająca je rzeczywistość. Tylko taka przestrzeń edukacyjna stwarza warunki do rozwoju potencjału ucznia.

 

WSPÓŁPRACA ZAMIAST RYWALIZACJI

Rozwój społeczny wiąże się ściśle z kapitałem społecznym oraz z jakością relacji międzyludzkich, umiejętnością współpracy. Zaufanie rodzi się w kontaktach międzyludzkich pod warunkiem nawiązania głębszych relacji. Spotkania z innymi środowiskami społecznymi otwierają na różnorodność, wzbogacają, uwrażliwiają na innych i na siebie. Szkoły jako taka jest częścią kultury. Zapewnienie poczucia przynależności i godności osobistej jest niezbędnym warunkiem rozwoju osobistego, do którego zgodnie z europejską konwencją o ochronie praw człowieka ma każdy człowiek. Każde dziecko ma jakiś potencjał do odkrycia. Każde dziecko jest ważne i wartościowe. Człowiek powinien mieć możliwość rozwijania swoich mocnych stron i pasji, mieć możliwość wniesienia swojego indywidualnego wkładu w życie społeczne.

Potrzebujemy otwartych, niezależnych, kreatywnych dzieci, które potrzebują przyjaznego, wspierającego środowiska. Szkoła musi wspierać kreatywność i zachęcać do pracy nad sobą. Uczniowie powinni mieć możliwość wykazania się swoimi zdolnościami i umiejętnością współpracy z innymi.

Dzieci nie powinny sięgać po gotowe rozwiązania, powinny same próbować różnych rozwiązań, eksperymentować i nie bać się popełniać błędów. Każdy może się mylić, ma prawo do porażki, pełnej swobody eksperymentowania i testowania własnych możliwości bez obawy osądu. To ogromnie ważna zasadą umożliwiającą odkrywanie osobistego potencjału. Dzieci muszą wiedzieć, że mają prawo do popełniania błędów, że coś może pójść nie tak. Dzięki temu uczą się, jak sobie radzić z uczuciem porażki, jak umiejętnie rozwijać kreatywność i elastyczność myślenia, żeby skuteczniej przezwyciężać trudności. Bezpośredni kontakt i żywa interakcja ze światem są warunkiem kreowania świadomości samego siebie. Szkoły powinny tworzyć przyjazne i wpierające środowisko, w którym jest miejsce na poszukiwanie siebie, budowanie relacji, odkrywanie swoich mocnych stron, radzenie sobie z porażką. W szkołach niestety dominuje zakuwanie i reprodukcja wiedzy. Nie ma w nich miejsca na poznawania siebie, budowanie własnej tożsamości i poczucia własnej wartości. Bez tego szkoła będzie kształtować ludzi biernych, sfrustrowanych i posłusznych i nieszczęśliwych. Życiowych marzeń nie należy mylić z karierą zawodową. Zanim dziecko wybierze swoja ścieżkę zawodową, musi zadać sobie pytanie co jest dla niego ważne, co nadaje jego życiu poczucie sensu i spełnienia, co sprawia, że dusza mu się śmieje. Realizowanie własnego potencjału, odkrywanie siebie, spełnienie życiowych marzeń sprawia, że rozkwitamy. Brak spełnienia rodzi frustrację, cierpienie i brak wiary w siebie Prowadzi do psychicznego wypalenie i utraty kontaktu z własnymi potrzebami.

Najwazniejszym celem szkoły, jest pomóc dzieciom odkryć ich naturalny potencjał i zasoby i przygotować je jak najlepiej do życie we współczesnym, tak szybko zmieniającym się i róznorodnym  świecie.

autor:

AN

żróła: Budząca się szkoła, prof. Żylińska