KONDYCJA WSPÓŁCZESNEGO CZŁOWIEKA

W porównaniu z poprzednimi pokoleniami, wiedziemy dobre i dostatnie życie. Większość wskaźników wykazuje wzrost. O dzisiejszym świecie można powiedzieć wszystko, poza tym, że jest przewidywalny. Jest też inny niż ten, w którym nas wychowywano.

W porównaniu z poprzednimi pokoleniami, wiedziemy dobre i dostatnie życie. Większość wskaźników wykazuje wzrost. Dzięki internetowi i nowoczesnym technologiom, możemy się łatwo i szybko przemieszczać, kontaktować z każdym, choćby na drugim krańcu świata. Mało kto cierpi z powodu głodu, chłodu i braku dachu nad głową. Przynajmniej w naszej części świata. Długość życia rośnie, potrafimy wyleczyć większość chorób.

A jednocześnie i paradoksalnie, kondycja psychiczna współczesnego człowieka jest coraz słabsza. Ludzie, jak nigdy przedtem, masowo cierpią na depresję i różnego rodzaju zaburzenia.

Wygląda na to, że dobrobyt, niekoniecznie przekłada się na jakość naszego życia i zdrowia.  Współczesny człowiek choć syty i bezpieczny, jest coraz bardziej samotny i zagubiony. Doświadcza lęku i frustracji.

 

ŚWIAT ZWARIOWAŁ?

Globalizacja i Internet zmieniły świat. Naiwnie, założyliśmy zmianę tylko na lepsze. Tymczasem postęp ma też swoje ciemne strony. Szybkie tempo życia, ciągle rosnące i podsycane przez media i reklamę potrzeby, powodują narastającą frustrację. I choć, porównywalnie jest lepiej, to wobec naszych wybujałych aspiracji de facto jest gorzej. A nic tak nie frustruje, jak niespełnione oczekiwania.

Rozmaitej maści sprzedawcy szczęścia obiecują wieczną młodość, radość i jędrność. Kult wyglądu, bo wcale nie ciała i zdrowia, skazuje miliony ludzi na całym świecie, na poczucie wiecznego niespełnienia i poczucie winy.

Trzeba też uczciwie przyznać, że ostatnie lata, to dla wielu, doświadczenie realnej straty. Kryzys światowy zachwiał bezpieczeństwem a przynajmniej jego poczuciem. Ludzie stracili dorobki całego życia, przez nieodpowiedzialnych bankierów, masowo tracą pracę, a w raz z tym przekonanie, że świat jest przewidywalny.  Po raz pierwszy od lat, pokolenie naszych dzieci nie powtórzy sukcesu materialnego swoich rodziców.  Nie tak łatwo pogodzić się ze stratą.

Popularna psychologia poradnicza, podsyca w nas przekonanie, że jeśli tylko chcesz, możesz wszystko. Być szczupłym, bogatym, wiecznie młodym…stanowczym i czułym rodzicem, wyrozumiałym i efektywnym szefem, polującym na mamuty i prowadzącym czułe rozmowy przy lepieniu ekopierogów facetem i intelektualnie niepokojącą, wysportowaną perfekcyjną panią domu.

Możesz być wszędzie, możesz być każdym, możesz mieć wszystko. Czy na pewno?

Z badan wyłania się obraz człowieka samotnego i zagubionego, poszukującego recepty jak żyć. Wokół niby mnóstwo ludzi, dostępnych na wyciągniecie dłoni, ale kontakty w sieci nie są w stanie zastąpić tych realnych. Badacz mediów Ethan Zuckerman, mówi wprost o nadużywaniu sieci jako „o stanie ciągłego pijaństwa” (Tygodnik Powszechny). I to chyba adekwatny obraz.

Świat wirtualny nie zastąpił realnego, a widok nieustannie podłączonych, w szkole, w autobusie i w domu, jest smutnym dowodem na to, że nawet go za bardzo nie poprawił. Żyjemy więc w oddaleniu od siebie, mocno powierzchownie i mało szczęśliwie.

Depresja została już okrzyknięta epidemią 21 Wieku. Wg danych WHO (Światowej Organizacji Zdrowia), do końca 2020 r, depresja stanie się drugą obok otyłości, najpowszechniejszą chorobą na świecie.  Jak widać kondycja współczesnego świata i człowieka rzeczywiście nie jest najlepsza.

 

CIĄGŁA ZMIANA

Współczesny świat to jedna wielka zmiana. Można powiedzieć, że jedyne co w nim pewne, to właśnie ona. Na niespotykana dotąd skalę zmieniają się teorie naukowe, stare paradygmaty zastępują nowe. Mechanika kwantowa, wywraca dotychczasowe myślenie o prawach fizyki i wszechświata.  Doświadczamy czegoś, czego musieli doświadczać nasi potomni, dowiadując się, że ziemia nie jest płaska i obraca się wokół własnej osi.  Nic nie jest takie jak nam się wydawało. Odchodzi stare, nie zawsze rozumiemy nowe. A to nie sprawia, że czujemy się bezpiecznie. Trudno nadążyć za tymi zmianami i się na nie przygotować. Trudno tez je powstrzymać.  Zmiana jest istotą życia, dzieje się bez przerwy, w skali makro i mikro. Tak jak zmienia się świat, zmieniają się nasze ciała i umysły. Nasze mózgi są o wiele bardziej plastyczne niż nam się dotąd wydawało, i mogą się zmieniać do późnej starości (neurogeneza). Nasze organizmy nieustannie wymieniają miliony komórek.  Co sekundę rodzi się blisko 2,5 mln czerwonych krwinek, a nasz naskórek nie ma więcej niż parę tygodni i bez przerwy jest wymieniany na nowy.

Dzisiaj nikt już nie podważa, że nasze procesy psychiczne przekładają się na fizyczne i odwrotnie.

Niezbyt groźny bezpośrednio czynnik, jakim jest stres, doświadczany w sposób trwały, jest przez organizm odczytywany jako niebezpieczny i wywołuje zmasowaną odpowiedź układu immunologicznego. Nasze ciała reagują podniesionym ciśnieniem, wysokim stężeniem kortyzolu we krwi, mięśnie są spięte, oddech krótki, kręgosłupy powykręcane. Psychosomatyka jest już niezaprzeczalnym faktem. Nikt już nie podważa, że ciało i umysł są ze sobą nierozerwalnie sprzężone. Koncepcje holistyczne, zastępują dualistyczne.  Zdrowie psychiczne, jest nierozerwalnie związane z fizycznym.

Wg definicji WHO, zdrowie to już nie tylko brak choroby, ale pełnia dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego.

 

NIKT CIE NIE POWIE, JAK ŻYĆ

O dzisiejszym świecie można powiedzieć wszystko, poza tym, że jest przewidywalny. Jest też inny niż ten, w którym nas wychowywano. Czy jest gorszy niż ten poprzedni? Z całą pewnością jest coraz bardziej wymagający i tylko na pozór łatwy i wygodny. I nie ma chyba sensu robić sobie nadziei, że kiedykolwiek będzie.  Poza tym, życie w fikcji ma swoją cenę. Nie da się uciec od strachu w sobie, nie uciekając od siebie. Trudne emocje, są ważną częścią nas samych.

Teoria systemów, głosi, że żeby system (np. myślenia) przeszedł radykalną zmianą, musi zostać wypchnięty poza stan, który utrzymuje go w równowadze. (A. Tofler). Intuicja podpowiada, że lepiej przystosowani, a więc ewolucyjnie adaptacyjni, będą Ci najbardziej elastyczni, odporni i świadomi.

Przetrwają te grupy, które będą potrafiły ze sobą współpracować i współistnieć. Być może to właśnie życie społeczne jest najskuteczniejszą formą adaptacji, a nasze mózgi są tak duże, nie z powodu potrzeby polowania i wytwarzania narzędzi, ile z powodu potrzeby komunikowania się i współpracy z innymi. To relacje społeczne i wspólnota, okazują się być bezwzględnie ważne z punktu widzenia naszego przetrwania. Wg Nicka Humpreya, brytyjskiego psychologa, duży mózg, służy nam do rozwiązywania problemów nie tyle fizycznych, ile psychicznych.

Pod względem emocjonalnym jesteśmy stworzeniami społecznymi, skazanymi na poszukiwanie pozytywnych związków z innymi.  I nic się w tym względzie, od kliku mln lat nie zmieniło. I zapewne nie zmieni(?). Nadzieja, że Facebook zastąpi nam kontakty społeczne, okazała się iluzoryczną. I choć człowiek potrzebuje iluzji, żeby żyć, a w niektóre wyposażyła go nawet natura (Iluzja wolności czy nieśmiertelności) to tworzenie sobie nowych, raczej mu się nie przysłuży.

 

KONDYCJA WSPÓŁCZESNEGO CZŁOWIEKA

Stres i lęk, to zjawiska, których doświadczamy na co dzień. Żyjemy coraz szybciej, coraz mniej sypiamy, przejedzeni, niedojadamy. Coraz mniej się ruszamy, a jeśli to w izolacji od natury. Bezsenność, otyłość, nadciśnienie, stres, nerwy odbijają się coraz bardziej na naszym zdrowiu.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) definiuje zdrowie psychiczne jako dobrostan, w którym jednostka realizuje swoje możliwości, potrafi poradzić sobie z różnorodnymi sytuacjami życiowymi, jest w stanie uczestniczyć w życiu społecznym oraz produktywnie pracować. Zdrowie psychiczne jest fundamentem dobrego samopoczucia i efektywnego funkcjonowania osoby w społeczeństwie. To bardzo zbieżne z tym czym zajmuje się psychologia pozytywna.

Według danych WHO, w ciągu ostatnich 50 lat liczba samobójstw na świecie wzrosła o ponad 60%. A samobójstwo, to jedna z 3 głównych przyczyn zgonów w populacji osób w wieku 15-44 lata!

Wzrasta liczba samobójstw ludzi młodych. Około 90% przypadków powiązanych jest z depresją i używaniem różnych substancji, takich jak alkohol, narkotyki i leki.

Depresja, to już epidemia, rozprzestrzenia się w tempie geometrycznym, dotyczy coraz młodszych dzieci. Według prognoz WHO, do 2030 roku, stanie się najczęstszym problemem zdrowotnym na świecie i główną przyczyną skracania się średniej długości życia ludzi. Na depresję cierpi obecnie 370 mln ludzi na świecie. W Polsce ok 1.5 mln. Zaburzenia depresyjne wg WHO, występują u 0,3% dzieci w wieku przedszkolnym, 2% dzieci w szkole podstawowej, 4-15% młodych w wieku 13-18 lat. U starszej grupy nastolatków zaburzenia te występują równie często jak u osób dorosłych. A wg. ekspertów dane te są niedoszacowane.
Te dane pokazują, że człowiek przestaje sobie radzić z otaczająca go rzeczywistością. I choć żyjemy w czasach kultury terapeutycznej, to pomoc psychologiczna, ma też swoje ciemne strony. Popularne poradniki, kursy, powierzchowne i niekompetentne psychologiczne poradnictwo, zamiast przybliżać, oddala nas od własnych refleksji, wartości i intuicji. Jak wynika z licznych badań, dostatek i dobrobyt, szczęścia nie daje.  Wpływa na nie, tylko do pewnego momentu, tj. zaspokojenia trochę ponad podstawowych potrzeb.  Ludzie cieszą się z dóbr materialnych, ale równie szybko do nich przywykają. Bo mechanizm adaptacji nie pozwala się długo cieszyć posiadaniem. Konsumpcjonizm i hedonizm, jako cel sam w sobie, prowadzą raczej do frustracji aniżeli spełnienia.

 

CZEGO POTRZEBUJĄ LUDZIE?

Jak sprawić, aby ludzie żyli życiem nie tylko dostatnim, ale i spełnionym? Jak wspierać ludzi, aby przeżywali swoje życie w sposób świadomy i autentyczny? Realizowali swoje wartości i rozwijali swój potencjał?

Postulat pracy nad sobą i osobistej refleksji staje się niezwykle aktualny. Tak jak umiejętność przeżywania tego co trudne i nieuniknione, w sposób godny, mądry i wartościowy.

Dobre życie, to nieustanna praca nad sobą, mądrość, odwaga, humanitaryzm, poczucie sensu, zaangażowania oraz dobre relacje. To także refleksja i samoświadomość. Życie autentyczne, w kontakcie ze sobą i światem. Szczęście to bardziej sposób myślenia i filozofia życia codziennego, aniżeli coś co można zdobyć i posiadać.

Dobre życie, jest wyzwaniem, dążeniem, nieustannym przeformułowywaniem własnych prawd i przekonań. W taki sposób, aby pozostawały w kontakcie z faktami. Jest poszukiwaniem wewnętrznej prawdy.

autor: Agata Nowińska