POZYTYWNE EMOCJE SĄ ZDROWE I POŻYTECZNE

Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że pozytywne emocje przynoszą konkretne korzyści, w takich sferach jak zdrowie, długowieczność, dobre relacje, nauka, nowe umiejętności, praca i osiągnięcia. Pozytywność jest nie tylko przyjemna, ale także zdrowa i pożyteczna.

W naszej kulturze, emocje pozytywne, traktowane są raczej z pobłażaniem. A i nauka ma z nimi pewien kłopot. Emocje negatywne, wiadomo, służą przetrwaniu. Złość i strach, pozwalały naszym przodkom, na szybką reakcję, w obliczu zagrożenia. Przeżywali Ci, którzy na widok niebezpieczeństwa zrywali się do ucieczki lub ataku. Ci, którzy tego nie robili, zostawali pożarci. Nic dziwnego, że nasz mózg, ewolucyjnie, premiuje strach czy smutek większą uwaga. Bardziej odczujesz stratę 500 zł, niż ucieszysz się z ich znalezienia.

 

PO CO NAM POZYTYWNE EMOCJE?

Prof. Barbara Fredrickson, poświęciła emocjom pozytywnym, całe swoje naukowe życie, odkrywając jak istotną, wbrew temu co dotąd sądzono, pełnią one rolę.

Emocje pozytywne, co prawda nie pozwalają przetrwać, w krótkiej perspektywie czasowej, ale w dłuższej, wyposażają nas w kompetencje osobiste i społeczne, dzięki którym możemy być zdrowsi, mądrzejsi, efektywniejsi i bardziej otwarci.

Czułość serca, fascynacja, miłość, nadzieja na lepsze, inspiracja płynąca z marzenia, radość życia i głęboko odczuwana wdzięczność, pomnażają nasze zasoby fizyczne, psychiczne, intelektualne i społeczne.

Z badań wynika, że pozytywność poszerza nasz umysł, sprawia, że jesteśmy bardziej kreatywni, łatwiej się uczymy, nawiązujemy lepsze relacje, mamy lepsze wyniki. Pozytywność motywuje nas do działania i wysiłku.

Kiedy doświadczasz złości, twoje pole widzenia, zawęża się, co przeszkadza w doświadczaniu i eksplorowaniu różnych możliwości. Emocje pozytywne działają inaczej. Poszerzają nasze pole widzenia, otwierają świadomość na szerszy niż zwykle zakres działania i widzenia (teoria poszerzania B. Fredrickson). Pozytywność otwiera umysł i serce. Np. miłość rodzi empatię, i współczucie, dzięki niej lepiej rozumiemy ludzi, i budujemy lepsze relacje.

W pewnym badaniu, Barbara Fredrickson obserwowała małe koczkodany. Dzięki zabawie, uczyły się jak skakać po drzewach, uciekać w trawę, zdobywały umiejętności, które w dorosłym życiu pomagały im przeżyć. W ten sposób budowały więzy, dzięki którym w sytuacjach zagrożenia ostrzegały i ratowały swoich towarzyszy. Małpki budowały w zabawie swoje zasoby społeczne.

Podobnie jest z ludźmi. Dzięki zabawie i radości, stajesz się otwarty, ciekawy, chętny do poznawania nowych możliwości i kreatywny. Rozszerza się repertuar twoich zachowani, dzięki czemu zyskujesz nowe kompetencje.

 

EGZAMINY ZDAWAJ W DOBRYM NASTROJU

W edukacji i biznesie, wciąż pokutuje przekonanie, że strach jest dobrą motywacją. Tymczasem z badań wynika, że tak nie jest. Jak pisze Dawid Goleman (Inteligencja emocjonalna), niepokój obniża sprawność intelektualną. Im bardziej skłonna do zmartwień jest dana osoba, tym gorsze wyniki osiąga w nauce. Dobry nastrój pozwala lepiej kojarzyć, zwiększa myślenie elastyczne i złożone. Przy czym już niewielkie jego zmiany, mają na nie wpływ. Z pozytywnymi emocjami wiąże się większa wiara w sukces i w możliwość znalezienie odpowiedniego rozwiązania.

Np. Nadzieja – daje nie tylko pocieszenie, ale pozwala zyskać dobre wyniki i przewagę w nauce nad innymi, decyduje o wytrwałości i motywacji. Osoby o wysokim poziomie nadziei mają zdolność do samo motywacji. Łatwiej podnoszą się po niepowodzeniach, nie poddają się przygnębieniu. Nadzieja to dobry wskaźnik inteligencji emocjonalnej.

 

SZCZĘŚLIWE ZAKONNICE ŻYJĄ DŁUŻEJ

Pod wpływem pozytywnych emocji, zachodzą korzystne dla zdrowia procesy fizjologiczne oraz zmiany w układzie immunologicznym, w układzie krążenia, hormonalnym oraz w zakresie odpowiedzi na stres. Pewien fascynujący eksperyment, wykazał związek pozytywnych emocji z długością życia. Deborah Danner przebadała zakonnice żyjące w klasztorze. Prawie wszystkie prowadziły pamiętniki, w których opisywały swoje życie. Dziękinim podzielono zakonnice na dwie grupy, najszczęśliwsze i najmniej szczęśliwe, i analizowano długość ich życia. Wyniki były zaskakujące (powtórzono je w innych badaniach). Spośród najmniej szczęśliwych, wieku lat 85 dożywało 54 %, w grupie szczęśliwych, aż 79 %, wieku 93 lat, z pierwszej grupy dożyło 18 %, z drugiej 52%.

Jeśli jesteś, choć trochę podobny do innych ludzi, to pozytywne emocje, wpływają na długość twojego życia.

 

STRES ZABIJA

Dr. Ed Diener i jego syn Robert Diener w swojej książce „Szczęście”, opisuje szereg badań, dotyczących związków pozytywnych emocji ze zdrowiem.

Wynika z nich, że ludzie szczęśliwi nie tylko czują się zdrowsi, ale faktycznie są zdrowsi. Osoby wiecznie nieszczęśliwe i depresyjne, nie tylko częściej i głośniej się uskarżają, one naprawdę czują się gorzej, i mają mniejszą tolerancję na ból. Jak pokazały badania Sheldona Cohena, układ odpornościowy ludzi szczęśliwych lepiej reaguje na chorobę, ze względu na wyższy poziom fagocytów (naturalne komórki zabójcy). Tacy ludzie rzadziej zapadają na choroby i szybciej z nich wychodzą. Gniew i przygnębienie są bezpośrednio związane np. z chorobami sercowo naczyniowymi. Ludzie, którzy mają stresującą pracę lub problemy w związkach, mają pogrubione ściany tętnic, cierpią na nadciśnienie i kilkakrotnie, częściej doznają zawału. Co ciekawe, udane małżeństwo czy bliska relacja, może niwelować te skutki!

 

DLACZEGO ZEBRY NIE MAJĄ WRZODÓW?

Każdy z nas doświadcza negatywnych emocji. Strach, frustracja, złość, zazdrość sączęścią naszego życia. Problem z nimi nie polega na tym, że ich doświadczamy, ale na tym, że mogą stać się chroniczne. Dlatego bardzo ważną kompetencją inteligencji emocjonalnej, jest umiejętność powracania do stanu równowagi, po trudnych wydarzeniach tzw. elastyczność psychiczna.

Robert Sapolsky przeprowadził ciekawe badanie na zebrach. Wiodą spokojne życie, poza momentami, gdy atakuje drapieżnik, którego atak gwałtownie podnosi poziom kortyzolu i adrenaliny. Gdy zagrożenie znika, zebra natychmiast wraca do stanu równowagi. Niestety, z ludźmi jest inaczej. Bardzo trudno, po traumatycznych przeżyciach, wrócić do stanu sprzed zdarzenia. Dzieje się tak, dlatego, że człowiek, potrafi przewidywać niebezpieczeństwo, a także przechować w pamięci wspomnienia poprzedniego. To nie pomaga wrócić, do stanu równowagi. Stres staje się chroniczny, przyśpiesza tętno, zwiększa się ryzyko chorób serca. Silne przeżycia emocjonalne, same w sobie są przyczyną zawału. Wpływają na poziom fibrynogenu, składnika krwi, który decyduje o krzepliwości. U ludzi nieszczęśliwych, poziom fibrynogenu jest dużo wyższy, co jest predykatorem chorób serca. Wysoki poziom, oznacza wysokie ryzyko.

 

POZYTYWNI SA MŁODSI 

Ludzki organizm starzeje się szybciej, gdy podlega przewlekłemu stresowi. Dzieje się tak, ze względu na utratę telomerów (fragmentów DNA, które chronią końcówki chromosomów). Tracimy wtedy zdolność, do odtwarzania komórek, które starzeją się i w końcu giną. Im dłuższe telomery, tym lepiej. Telomery ludzie, którzy mają mniej stresujące życie, są dłuższe. Badanie sióstr bliźniaczek, pokazało, że te, które miały „lepsze życie”, były o 7 lat młodsze, w kategoriach wieku biologicznego, od tych, które żyły w stresie. To oznacza, że ciężkie, stresujące życie, przyspiesza proces starzenia.

Pozytywność pozwala nam zyskać nowe zasoby społeczne, fizyczne, psychiczne. Dzięki niej osiągamy pełnię możliwości, jesteśmy zdrowsi, lepiej się czujemy, mamy lepsze relacje, większe poczucie bezpieczeństwa oraz osiągnięcia.

 

POZYTYWNOŚĆ W TWOICH RĘKACH

Choć może się wydawać, że emocje spadają na nas niespodziewanie, to mamy zadziwiająco duży wpływ na to, co przeżywamy. Zwłaszcza, gdy chodzi o emocje pozytywne. W dużej mierze, zależą one od sposobu naszego myślenia. Nie mylić z myśleniem życzeniowym. Zaklinanie rzeczywistości, nie uczyni nas szczęśliwszymi, bo nasz umysł doskonale wyczuwa fałsz. Powtarzanie sobie, że jest dobrze, gdy jest źle, nic nie zmieni, a nawet pogorszy sytuację. Udawanie działa tak samo blokująco jak emocje negatywne. I nie na tym polega pozytywność.

Pozytywność to styl myślenia, umiejętność dostrzegania szans, to poczucie wpływu, to zdolność podnoszenia się po traumatycznych przeżyciach, dostrzegania zasobów, które mamy, a do których się przyzwyczajamy, bo tak działa mechanizm adaptacyjny.

Jest wiele sposobów, aby doświadczać więcej pozytywności. I nie chodzi tu o żadne triki-techniki czy wyzbywanie się uczuć negatywnych. Chodzi o sposób naszego myślenia i świadomość. Chodzi też o właściwe proporcje, z przewagą uczuć pozytywnych, które badacze określają, jako plus-minus 3:1 (współczynnik Losady).

Pozytywne emocje, budują Twój kapitał osobisty i społeczny, a to dużo więcej warte niż bogactwo. Badania pokazują, że decyduje on o naszym szczęściu w dużo większym stopniu, niż dobra materialne. Człowiek szczęśliwy ma większe szanse, na długie życie, a także na to, że w tym czasie, będzie zdrowszy i spełniony.

autor : Agata Nowińska

literatura:

Ed Diener i Robert Diener ” Szczęście – odkrywanie bogactwa psychicznego”

Martin Seligman “Pełnia życia”